Policja wiedziała, że będzie napad na kantor

Opolska policja miała informacje, że w mieście dojdzie do napadu na kantor - dowiedział się reporter RMF FM Piotr Glinkowski. Dlatego też funkcjonariusze pojawili się błyskawicznie na miejscu strzelaniny w centrum handlowym. W czwartek wieczorem podczas napadu na kantor zginął mężczyzna. Prawdopodobnie był jednym z napastników.

Ze względów na dobro śledztwa ani policja, ani prokuratura nie udziela informacji.

Reklama

Z relacji świadków wiadomo jedynie, że do budynku weszło trzech mężczyzn, jeden czekał na zewnątrz w zaparkowanym samochodzie. Krótko po tym padły strzały. Napastnicy usiłowali okraść kantor wymiany walut.

Na miejscu zdarzenia błyskawicznie pojawili się policjanci. Funkcjonariusze próbowali też - bezskutecznie - reanimować mężczyznę postrzelonego prawdopodobnie przez pracownika lub właściciela kantoru. Według świadków, w strzelaninie ranny został jeszcze jeden mężczyzna - prawdopodobnie również uczestnik napadu.

Czytaj więcej:

Strzelanina w centrum handlowym w Opolu

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje