Tutaj ludzie są pobożni

Kto przejeżdżał przez Sieroniowice, Nogowczyce i Jaryszów (woj. opolskie) w miniony weekend, pewnie nie mógł się napatrzeć na przystrojone domy, płoty, okna, balkony...

Biało-niebieskie, biało-żółte flagi powiewały niemal na każdej posesji. Wstążki, święte obrazki z Maryją, z Jezusem, z błogosławionym Janem Pawłem II... mieszkańcy pozawieszali spontanicznie. Nie trzeba było ich prosić ani przypominać. W ten sposób chcieli zaznaczyć, że ich wspólna parafia obchodzi 750. urodziny.

Reklama

Inicjatorem wielkiego, aż trzydniowego świętowania był pochodzący z Jaryszowa kapłan - ks. Marcin Wilczek. Pomysł chętnie przyjął proboszcz parafii, ks. Krystian Krawiec. Razem z około 30-osobową grupą mieszkańców zorganizowali festyn w przykościelnych ogrodach. Uroczystości zaczęły się od nieszporów maryjnych, bo parafia jest pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W sobotę o 11.00 do Jaryszowa przyjechał bp Andrzej Czaja, który w asyście wielu księży z dekanatu ujazdowskiego odprawił mszę św. i przypomniał hasło roku: "Kościół jest naszym domem". W mszy uczestniczyli też starosta i burmistrz.

Zabawa pod namiotem

Potem zaczęła się zabawa pod wielkim namiotem biesiadnym, za którego wypożyczenie zapłaciła gmina. Resztę kosztów imprezy pokryła parafia. W piątek tłumy słuchały koncertu Eleni, w sobotę świetny program przygotowała orkiestra dęta z Łączy (parafia Bojszów) - Laczanka. Śpiewali: zespół Melodia z Sieroniowic, Natalia Wilczek oraz schola parafialna. W obchody włączyli się też policjanci, którzy przygotowali pokaz psów. Atrakcją były sztuczne ognie późno wieczorem puszczane w niebo. O bezpieczeństwo zadbali strażacy z OSP Ujazd. W niedzielę prócz spotkań modlitewnych odbyły się także koncerty Proskauer Echo i operetkowego trio.

Wielu mieszkańców nie szczędziło czasu i sił, by przygotować jubileusz. Młodzi ze starszymi czuwali w nocy, by nikt nie ukradł sprzętu pod namiotem. Inni prowadzili stoiska z gastronomią. Ofiary za słodkości zbierane były na cele parafii.

Książka o parafii

- Jeszcze jako kleryk zobaczyłem na plebanii u proboszcza maszynopis. Były to zapiski o historii naszej parafii - mówi ks. Marcin Wilczek. - Zależało mi, aby "trafiły pod strzechy". Jubileusz parafii był dobrą okazją, żeby je wykorzystać.

Tak powstała książka "Nasze wczoraj i dziś... 750 lat dziejów parafii Jaryszów". Ks. Marcin Wilczek jest autorem rozdziału o współczesnych losach parafii. Część historyczna to zredagowane zapiski ks. Bernarda Gerlica - poprzedniego proboszcza z Jaryszowa.

Wikary i proboszcz

Kiedy w maju 1983 roku ks. Gerlic poważnie zachorował, z pomocą do parafii został wysłany ks. Krystian Krawiec. Był pierwszym jaryszowskim wikariuszem, z czasem biskup powierzył mu funkcję administratora, a wreszcie proboszcza parafii.

- Pracuję tu od 29 lat. W tym czasie udało się wybudować kościół w Sieroniowicach. Kiedyś mieszkańcy przychodzili na mszę do Jaryszowa pieszo. Nieraz musieli poświęcić pół dnia, by wziąć udział w nabożeństwie - wspomina proboszcz, ks. Krystian Krawiec.

- Za czasów ks. Krawca powstała kaplica przedpogrzebowa oraz nowe ogrodzenie wokół cmentarza - dodaje Alojzy Kamiński, który od 8 lat jest kościelnym i szafarzem w Jaryszowie, a w młodości służył jako ministrant.

Jaryszowska parafia, choć wiekowa, ciągle się rozwija. Dowodem na to, jak pobożni ludzie w niej mieszkają, jest udany festyn, który cieszył się ogromnym zainteresowaniem.

Justyna Lehun

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje