Reklama

Reklama

Dużo ciepła mimo mrozu

Już po raz ósmy na krośnieńskim Rynku odbyła się wigilia dla ubogich. Były życzenia, kolędy i ciepły posiłek. W tym roku do świątecznej akcji przyłączyło się rekordowo wielu darczyńców.

Akcję zainicjowała Unia Przedsiębiorców i Właścicieli Nieruchomości. Na krośnieński Rynek - mimo sporego mrozu - przybyło kilkudziesięciu mieszkańców Krosna: ludzie ubodzy, przechodnie, przedsiębiorcy oraz władze miasta. Wigilię rozpoczęła wspólna modlitwa odprawiona przez dwóch księży - franciszkanina i kapucyna. Było też wspólne śpiewanie kolęd - wigilię uświetnił występ zespołu wokalnego Sonante z KDK.

Reklama

Dla wielu ubogich ten wieczór był szczególny - każda rodzina wskazana przez Polski Komitet Pomocy Społecznej i Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie otrzymała świąteczne podarunki z żywnością. Kilkanaście krośnieńskich restauracji przygotowało dla nich także ciepły posiłek - wśród potraw był m.in. karp, grochówka, kapusta, gołąbki, pierogi i bigos.

- Myślę, że ten czas sprzyja otwartości serca i wyjściu naprzeciwko tym, którzy potrzebują wparcia. Ta integracja ludzi wokół spraw trudnych i bolesnych jest ujmująca. Serdecznie im dziękuję za to zaangażowanie w organizację wspólnej wieczerzy wigilijnej na Rynku - powiedział Piotr Przytocki, prezydent Krosna.

- Ja już swoje zarobiłem, teraz mogę się tym podzielić z uboższymi. To bardzo fajna akcja, jest ciepła i przyjemna atmosfera. W przyszłym roku też się włączę do organizacji wigilii - mówi Mariusz Szpunar z pubu Torridon.

- Musimy zrobić wszystko, aby tę tradycję pogłębiać - mówi Zbigniew Ungeheuer, prezydent Unii Przedsiębiorców. - Dla mnie rzeczą ważniejszą jest dawać, niż brać. Jest to pełniejsze zadowolenie. Wielu jest takich ludzi, którzy zrobią wszystko, aby zobaczyć w czyichś oczach wdzięczność i zadowolenie.

Zarówno władze miasta, jak i organizatorzy wigilii chcieliby, aby na krośnieńskim Rynku spotykało się w tym dniu więcej krośnian. - W Berlinie na jednej z ulic stoją setki świątecznych domków. To przyciąga ogromne tłumy ludzi, a wszystkim Niemcom Boże Narodzenie kojarzy się z tzw. Glühwein, czyli grzanym winem. Mam nadzieję, że tak będzie także w Krośnie - mówi Zbigniew Ungeheuer.

W tym roku po raz pierwszy na krośnieńskim Rynku stanęły domki, w których można było kupić m.in. świąteczne ozdoby, miód i oczywiście grzane wino.

Adrian Krzanowski

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje