Jak walczyć z plagą komarów

Rozlewiska popowodziowej wody to idealne miejsca lęgowe dla komarów, których tysiące wylęgło się już z larw i wyruszyło na łowy. Są złośliwe i migrują na duże odległości, nawet kilkunastu kilometrów. Dlatego są utrapieniem nie tylko mieszkańców zalanych terenów.

Bolesne ukąszenia komarów wywołują swędzenie, bąble, a nawet - u osób bardziej wrażliwych - podwyższenie temperatury ciała.

Reklama

Rozdrapanie zadanej przez nie ranki może spowodować zakażenie, a u dzieci uczulenia. Na szczęście polskie komary nie roznoszą malarii.

Specjaliści radzą

- Ważne jest by odpowiednio się ubrać i używać środków odstraszających komary - mówi Bogusław Szczepan, alergolog z Rzeszowa. - Najlepiej pryskać nimi ubranie, bo wystawiona na działanie słońca skóra (szczególnie u dzieci), może źle zareagować na takie preparaty.

- Przeciwko komarom polecamy preparaty Auton, Off, Asio, 100P - mówi farmaceuta z całodobowo czynnej apteki w Rzeszowie. - Po ugryzieniu, na złagodzenie świądu, można użyć takich preparatów, jak Fenistil gel, Ulganol, Dapis albo Dermophenazol.

Niektórzy radzą również żeby nie używać słodkich zapachów, które komary przyciągają. Istnieją rośliny, których komary unikają są to: jaskry, wrotycz pospolity, piołun czy czosnek niedźwiedzi. W naparach tych roślin można wypłukać ubranie, można użyć też liści do natarcia skóry podczas spaceru (ostrożnie z jaskrami, bo to rośliny trujące).

Ratunek w odkomarzaniu

Przed inwazją komarów mieszkańców zalanych terenów mają uratować prowadzone przez niektóre samorządy opryski. Od 1 czerwca zaczęto odkomarzanie w Tarnobrzegu. - Ze względu na rozległy teren, który musimy objąć odkomarzaniem taka jednorazowa akcja będzie nas kosztowała ok. 20 tys. zł - mówi Paweł Antończyk, rzecznik Urzędu Miasta Tarnobrzega. O odkomarzaniu miast przesądziły już władze StalowejWoli, Jasła i Rzeszowa (w Rzeszowie obejmie ok. 700 ha wszystkie tereny zielone i tereny zalane w powodzi). Firmy które będą to robić mają się uporać z pracami do 17 czerwca. Warunkiem rozpoczęcia prac jest pogoda bowiem nie można przeprowadzić odkomarzania gdy pada.

***

Komary należą do rzędu muchówek, mają delikatne, smukłe ciało o długości od 4 do 8 mm. Samce odżywiają się wyłącznie nektarem i wodą. Natomiast samice są krwiopijne, bo to umożliwia im produkcję jaj. Ilość pobranej krwi przewyższa często dwu i trzykrotnie wagę owada. Dorosłe owady żyją na lądzie, natomiast ich larwy w wodzie lub w pobliżu zbiorników wodnych. Dlatego teraz jest ich tak dużo.

***

Odkomarzanie tzw. zamgławianie polega na tym, że specjalny dym rozpylany jest w miejscach zadrzewionych, zakrzaczonych oraz w okolicy zbiorników wodnych. Specyfik jest bezpieczny dla ludzi oraz zwierząt, za wyjątkiem insektów. Odkomarzanie sprawdza się tylko wtedy gdy oprysk zajmuje kilka hektarów. Opryskanie własnej posiadłości czy ogrodu (chociaż możliwe) na niewiele się zda.

Komentarz:

Inż. Krzysztof Grzebyk, właściciel firmy In-Pest z Miłocina, zajmującej się likwidacją m.in. komarów:

Sytuacja z komarami jest teraz o tyle trudna, że owadów jest ogromna ilość. Dokuczają już nie tylko w parkach czy nad wodą, ale atakują ludzi w halach produkcyjnych, czy mieszkaniach. W tej chwili więc nie chodzi nawet o ich wyeliminowanie, ale o zmniejszenie ich populacji na tyle, by pozwoliły nam żyć. Komary atakują człowieka, bo przyciąga ich zapach naszego ciała (pot), jego temperatura oraz wydychany dwutlenek węgla. W odkomarzaniu ważne jest żeby do zabiegów stosować zamgławiacze wytwarzające jak najmniejszą kroplę. W tej chwili na rynki europejskie wchodzą już urządzenia, które wkrótce i u nas pomogą w walce z komarami.

Anna Moraniec

amoraniec@pressmedia.com.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy