Reklama

Reklama

Podkarpackie: Armia kusi poborami

Ponad trzydziestu ochotników z powiatu dębickiego stara się o przyjęciu do szkół wojskowych w całej Polsce. Najwięcej, bo aż osiemnastu z nich, marzy o nauce w Wyższych Szkołach Oficerskich: lądowej we Wrocławiu i lotniczej w Dęblinie. Brakuje natomiast kandydatów do Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni.

- Tak dużego zainteresowania, jak w tym roku jest z powiatu dębickiego, nie było w ostatnich latach z całego rejonu działania WKU w Mielcu. Mamy aż 34 kandydatów - cieszy się kapitan Leszek Bąk.

Reklama

Może się jednak okazać, że część kandydatów, mimo iż złożyła już podania, odejdzie z kwitkiem, bo szkoły podoficerskie mogą nie przyjąć w tym roku żadnego ochotnika. W najbliższych dniach ma on tym zadecydować Sztab Generalny w Warszawie. Powodem jest brak pieniędzy na szkolenie.

Wojsko Polskie daje możliwość kształcenia w trzech rodzajach szkół: podoficerskich (jest ich 8), wyższych szkołach oficerskich i akademiach wojskowych (4) oraz studium oficerskim (2). Pierwsze i ostatnie nie zmieniają stopnia wykształcenia. WSO i akademie umożliwiają zdobycie tytułu magistra.

Kandydatów do szkół podoficerskich z powiatu jest dziesięciu. Większość z nich wybrało SP Wojsk Lądowych we Wrocławiu i Poznaniu. - Mamy też jednego kandydata do SPWL w Zegrzu, gdzie szkołą się łącznościowcy - informuje kapitan Bąk.

Żaden z ochotników nie zgłosił się natomiast do szkoły służb medycznych w Łodzi. Żeby się do niej dostać, trzeba albo być ratownikiem medycznym, albo mieć uprawnienia pielęgniarza.

Szkolenie podoficerskie trwa 11 miesięcy. Po jego zakończeniu absolwent otrzymuje stopień kaprala i rozpoczyna zawodową służbę wojskową. Na początek przysługuje mu pensja 2940 złotych brutto plus dodatki.

Do WSO WL we Wrocławiu podania o przyjęcie złożyło ośmiu mieszkańców powiatu, którzy w tym roku zdają maturę, do WSO Sił Powietrznych w Dęblinie tylko dwóch. - Ewentualnych kandydatów do Dęblina przerażają chyba te trzydniowe badania prowadzone najpierw w Dęblinie, a później w Warszawie - wyjaśnia kpt. Bąk.

Wszyscy ubiegający się o przyjęcia do akademii swoje dokumenty skierowali do Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Jest ich sześciu. Kpt. Bąk twierdzi, że podczas spotkań z młodzieżą był też jeden kandydat zainteresowany AMW w Gdynii, ale ostatecznie nie złożył wymaganych dokumentów.

W WSO i akademiach wojskowych nauka trwa 5 lat. Po ich ukończeniu absolwent otrzymuje tytuł magistra inżyniera i stopień podporucznika. Tuż po studiach może liczyć na pobory w wysokości 3850 zł brutto plus dodatki.

Wojsko oferuje też dokształcenie w roczne studium oficerskie dla tych, którzy już posiadają tytuł magistra. Ten rodzaj szkoły pozwala uzupełnić stopień oficerski. Do studium, które działają przy WSO zgłosiło się dziewięciu absolwentów cywilnych szkół wyższych z powiatu dębickiego. Jeden z nich wybrał WSO SP w Dęblinie, ośmiu WSO WL we Wrocławiu.

Nauka w szkole wojskowej jest bezpłatna łącznie z wyżywieniem i zakwaterowaniem. Dodatkowo uczniowie otrzymują żołd. Jest to 875 zł w szkole podoficerskiej i od 1 tys. zł na pierwszym, do 2 tys. zł na piątym roku WSO i akademii. W studium żołd wynosi 2 tys. zł.

Janusz Grajcar

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne