Reklama

Reklama

Podkarpackie: Trudna sytuacja pogodowa. Komunikat PSP

"Najtrudniejsza sytuacja związana z pogodą jest obecnie w pow. jasielskim na Podkarpaciu, gdzie ostatniej doby odnotowaliśmy prawie 600 zdarzeń" - powiedział rzecznik komendanta głównego PSP st. kpt. Krzysztof Batorski. Z zalanych budynków strażacy ewakuowali 29 osób.

Batorski przekazał w niedzielę 28 czerwca, że ostatniej doby Państwowa Straż Pożarna odnotowała 2335 interwencji związanych z usuwaniem skutków zjawisk atmosferycznych, z czego większość dotyczyła wypompowywania wody. Najwięcej w woj. podkarpackim (1122), śląskim (579) i mazowieckim (134).

Reklama

Na Podkarpaciu, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza najwięcej zdarzeń odnotowano w powiatach: jasielskim (567), krośnieńskim (176) przemyskim (136) i brzozowskim (84).

"Nasze działania polegają główne na pompowaniu wody z zalanych budynków, posesji i odcinków dróg, a także usuwaniu połamanych konarów i drzew i udrażnianiu przepustów drogowych" - poinformował Batorski.

Woda porwała mężczyznę

Dodał, że z zalanych budynków w Trzcinicy w powiecie jasielskim strażacy ewakuowali 29 osób. Nieprzejezdna jest w tej miejscowości droga krajowa nr 28. Nadal pracuje tam powołany w sobotę sztab.

Jak w sobotę wieczorem informowało RMF FM, w jednej z miejscowości na Podkarpaciu nurt wody porwał mężczyznę. Na szczęście udało się go uratować. 

"W działaniach udział biorą kompanie specjalne Centralnych Odwodów Operacyjnych z woj. świętokrzyskiego, małopolskiego i podkarpackiego. Kompania mazowiecka "Woda" dotarła na teren woj. podkarpackiego w sobotę po godz. 21. Po godz. 3 w niedzielę kompania ta wyjechała na teren powiatu jasielskiego do działań przeciwpowodziowych" - przekazał Batorski.

Ostatniej doby w działaniach związanych z pogodą brało udział prawie 9 tys. strażaków i ponad 2 tys. pojazdów.

Wójt gminy Jasło: Najgorzej w Trzcinicy

Wójt gminy Jasło Wojciech Piękoś powiedział, że w tej gminie po sobotnich opadach deszczu najtrudniejsza sytuacja jest w Trzcinicy. Trwa usuwanie skutków ulewy.

"Płynąca przez środek Trzcinicy niewielka rzeczka Młynówka gwałtownie wezbrała i zalała pobliskie domy i budynki mieszkalne. W niektórych budynkach poziom wody przekraczał nawet metr" - mówił wójt.

Dodał, że w Trzcinicy od kilkunastu godzin trwa usuwanie skutków intensywnych opadów deszczu. Z budynków i piwnic wypompowywana jest woda, udrażniane są zatkane przepusty drogowe.

Strażakom udało się uratować znajdujący się w Trzcinicy skansen archeologiczny Karpacka Troja. Ułożone wokół placówki m.in. worki z piaskiem zatrzymały rozlewającą się wodę.

Jak zaznaczył Piękoś, w jego gminie zagrożone są również lokalne drogi w Kowalowach i w Warzycach.

"W Kowalowach trudno przejezdna jest główna droga. Natomiast w Warzycach jedna z dróg po opadach zagrożona jest oberwaniem. Ruch na niej został częściowo zamknięty" - mówił Piękoś.

W nocy najwyższy stopień alertu

IMGW w niedzielę w nocy utrzymał alert hydrologiczny trzeciego stopnia dla woj. podkarpackiego i dla kilku południowych powiatów Lubelszczyzny.

Jak wyjaśnia IMGW, w związku z już występującymi i prognozowanymi opadami deszczu o charakterze burzowym w dorzeczach Wisłoki, Wisłoka i Sanu - ale również w dorzeczach niekontrolowanych i zurbanizowanych - spodziewane są wzrosty poziomu wody do strefy stanów wysokich. Lokalnie możliwe jest ponowne przekroczenie stanów ostrzegawczych i alarmowych.

Przy ostrzeżeniu trzeciego stopnia, spodziewane są zjawiska meteorologiczne mogące powodować bardzo duże szkody lub szkody o rozmiarach katastrof oraz zagrożenie życia. Ostrzeżenie pierwszego stopnia oznacza, że należy spodziewać się warunków sprzyjających wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje