Reklama

Reklama

Białystok: Radni PiS obniżyli zarobki prezydenta. SN rozpatrzy skargę w tej sprawie

Na początku września Sąd Najwyższy rozpozna skargę kasacyjną prezydenta Białegostoku, w sprawie dotyczącej obniżenia mu w 2016 roku zarobków przez miejskich radnych - poinformował zespół prasowy SN. Sąd ma rozpoznać skargę na posiedzeniu niejawnym 4 września.

Zarobki prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego obniżyła rada miasta poprzedniej kadencji. Był to wniosek radnych PiS, którzy mieli wówczas w radzie samodzielną większość i byli w opozycji do Truskolaskiego.

Obniżenie zarobków o 3,8 tys. zł

Reklama

Głównym powodem decyzji o obniżce był brak absolutorium za 2015 r. Jednak w wypowiedziach radnych PiS padały też zarzuty dotyczące np. braku inwestycji, niewłaściwego nadzoru nad miejskimi spółkami czy złego zarządzania oświatą oraz braku ładu urbanistycznego w mieście. Biorąc pod uwagę wszystkie składniki wynagrodzenia, prezydent Truskolaski zarabiał miesięcznie ok. 13 tys. zł brutto. Obniżka, o której zdecydowali radni, wyniosła w sumie 3,8 tys. zł brutto.

Prezydent Białegostoku wystąpił do sądu pracy z powództwem o przywrócenie poprzedniego poziomu zarobków i o odszkodowanie. Powoływał się na naruszenie zakazu dyskryminacji w zatrudnieniu z uwagi na poglądy polityczne i konflikt na tym tle z większościowym klubem radnych PiS.

W maju 2017 r. Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał, że jest władny takie powództwo rozpoznać; uznał też, iż doszło do dyskryminacji i zdecydował, że zarobki Truskolaskiego mają być przywrócone do poziomu sprzed obniżki; zasądził też na jego rzecz ponad 12 tys. zł odszkodowania z odsetkami.

Rozpatrując apelację strony pozwanej (formalnie to Urząd Miasta, reprezentował go przed sądem przedstawiciel klubu radnych PiS), białostocki sąd okręgowy wyrok ten jednak zmienił i powództwo prezydenta Białegostoku w listopadzie 2017 roku oddalił.

W uzasadnieniu analizował, w jakim zakresie przepisy Kodeksu pracy odnoszą się do pracowników samorządowych z wyboru, takich jak prezydent, burmistrz czy wójt. I uznał, że do wyłącznej właściwości rady gminy należy ustalanie wynagrodzenia wójta (w tym wypadku prezydenta). Sąd uznał też, że obniżenie wynagrodzenia nie nosiło znamion dyskryminacji prezydenta Truskolaskiego ze względu na poglądy polityczne

Wniosek o kasację

Skarga kasacyjna pełnomocnika Tadeusza Truskolaskiego wpłynęła do Sądu Najwyższego w marcu 2018 roku. SN zdecydował, że przyjmie ją do rozpoznania, ale dopiero po kilku miesiącach od tej decyzji wyznaczył termin rozpoznania. "Termin rozpoznania skargi kasacyjnej w tej sprawie wyznaczony został na 4 września. Skarga będzie rozpoznawana na posiedzeniu niejawnym" - poinformował PAP zespół prasowy Sądu Najwyższego.

W ubiegłorocznych wyborach samorządowych Tadeusz Truskolaski został wybrany na prezydenta Białegostoku na kolejną kadencję. Pod koniec listopada 2018 roku nowa Rada Miasta Białystok, w której większość ma Koalicja Obywatelska wspierająca prezydenta, przyjęła uchwałę podwyższając zarobki Truskolaskiego do blisko 11 tys. zł.

Już wtedy mówił on, że skargi kasacyjnej nie zamierza jednak wycofywać i chce poczekać na sądowe rozstrzygnięcie i wyczerpanie drogi prawnej. Powtórzył też, że - w jego ocenie - doszło do dyskryminacji ze względów politycznych i to było podłożem decyzji radnych. "I tego chcę dowieść" - mówił Truskolaski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje