Film fabularny będzie promować Podlasie

Szeptuchy, czyli wiejskie znachorki, anarchistów, czy wesele pod białoruską granicą można zobaczyć w fabularnym filmie o Podlasiu "Goście, czyli na wschodnich bezdrożach". Płyta DVD z tym filmem ma promować region.

- To film, w którym chcieliśmy pokazać rzeczy, kojarzące się z Podlaskiem. Cecha, która najbardziej nas wyróżnia, to gościnność, ale żeby nie była taka cukierkowa, ukazaliśmy tę gościnność przez pryzmat obcego - powiedział Maciej Rant z Białostockiego Ośrodka Kultury, jeden z pomysłodawców przedsięwzięcia.

Reklama

Film opowiada o Anouarze, Marokańczyku, który pojawia się na Podlasiu "przypadkowo", w drodze do Amsterdamu. Cudzoziemiec podróżując po Podlasiu spotyka "niesamowite osoby, klimaty i pejzaże", musi sobie radzić w różnych sytuacjach, nie znając języka.

Do "smaków" Podlasia należą m.in. szeptuchy, wiejskie znachorki charakterystyczne dla pogranicza polsko-białoruskiego, które chcą odczyniać uroki na bohaterze, czy przygotowania do wesela pod białoruską granicą. To także spotkanie z Baćmanem - podlaską wersją Batmana, który w jednej ze scen zwalcza alkoholizm na ulicach miasta.

Sami mieszkańcy traktują bohatera różnie, jedni przyglądają się mu z ciekawością i są otwarci, jak "gościnna babcia", która częstuje go zupą. Inni cudzoziemca się boją i np. w jednej z historii chcą go przerobić na kiełbasę.

Osiem około dziesięciominutowych nowelek filmowych zostało nakręconych przez reżyserów związanych z Podlasiem. Każdy z nich podjął temat Innego. Rant dodał, że nowelki różnią się od siebie tematycznie i stylistycznie, ponieważ twórcy, każdy ze swojego punktu widzenia, pokazali to, co najciekawsze i wartościowe na Podlasiu.

Kolejne nowelki łączą, oprócz postaci Obcego, animacje Sebastiana Łukaszuka, które są przejściami z jednej historii do drugiej i dopełniają poszczególne przygody.

- Jest to film, który nie tylko promuje nasz region, ale też pokazuje jego bogactwo i jego różnorodność - powiedział Rant.

Płyta DVD z filmem ukazała się w nakładzie 500 egz., a dystrybuowana będzie zarówno w kraju, jak i za granicą. Dodatkowo przewidziane są pokazy filmu nie tylko w regionie, ale też np. w Warszawie i Krakowie.

Pomysł nakręcenia pełnometrażowego filmu narodził się, według Ranta, w ramach spotkań "Filmowe Podlasie atakuje", promujących kino niezależne z regionu w Polsce i za granicą. Projekt zrealizowany został przez Kolektyw Podlasie Makes Me Happy i Białostocki Ośrodek Kultury przy wsparciu finansowym z grantu "Żubr budzi Podlasie".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL