Kwaśniewski przeprosi dzisiaj za zbrodnię w Jedwabnem

O godz. 11. w Jedwabnem rozpoczną się uroczystości żałobne upamiętniające pogrom Żydów sprzed 60 lat. 10 lipca 1941 roku w stodole w Jedwabnem spalono żywcem kilkuset Żydów. Podczas dzisiejszych uroczystości prezydent Aleksander Kwaśniewski ma przeprosić za zbrodnię w Jedwabnem.

Śledztwo w sprawie zbrodni w Jedwabne prowadzi Instytut Pamięci Narodowej, ale już dziś rodziny ofiar, prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz władze Jedwabnego oddadzą hołd zamordowanym.

Reklama

Przeprosin prezydenta Kwaśniewskiego wysłucha bezpośrednio około kilku tysięcy gości, także z zagranicy - w większości będą to bliscy tych, którzy zginęli w Jedwabnem.

Program uroczystości przewiduje wystąpienia prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, ambasadora Izraela w Polsce Szewacha Weissa oraz rabina z USA Jacoba Bakera, który zabierze głos jako przedstawiciel rodzin ofiar zbrodni. Ocenia się, że z zagranicy przyjedzie kilkadziesiąt osób, których bliscy zginęli w Jedwabnem. Wieczorem w Warszawie Aleksander Kwaśniewski spotka się z niektórymi uczestnikami obchodów w Jedwabnem, a w protestanckim kościele św. Trójcy odbędzie się uroczysty koncert, w którym udział zapowiedział premier Jerzy Buzek.

Padający deszcz jest jedynym zmartwieniem organizatorów tuż przed początkiem dzisiejszych uroczystości. Na rynku miasteczka gromadzą się ich pierwsi uczestnicy. Rano w mieście najbardziej było widać grupy dziennikarzy, policjantów (także po cywilnemu) oraz oficerów BOR-u.

Jedwabne przygotowywało się do dzisiejszych uroczystości od wielu dni - wyremontowano cmentarz i drogi. Takiego najazdu miasteczko nie przeżyło chyba jeszcze nigdy - na uroczystości przyjedzie ponad 3 tysiące osób, także z zagranicy - w większości będą to bliscy tych, którzy zginęli w Jedwabnem. Uroczystość zabezpiecza kilkuset policjantów, ale funkcjonariusze nie spodziewają się jakichkolwiek zakłóceń. - To są uroczystości pogrzebowe. Nie sądzimy, by ktokolwiek ważył się zakłócić pogrzeb - powiedział Paweł Biedziak z Komendy Głównej Policji. Tymczasem na przystankach i w sklepach w Jedwabnem pojawiły się ulotki - "My nie przepraszamy, to Niemcy zamordowali Żydów w Jedwanbnem. Niech oszczercy przeproszą naród polski". Mieszkańcy starają się unikać kontaktów z dziennikarzami. Większość pytanych mówi, że nie wezmą udziału w uroczystości. - Po co? Nie mam czasu - to najczęstsze odpowiedzi. Grupa starszych mężczyzn stojących na rynku w swoich wypowiedziach nie ukrywa agresji wobec Aleksandra Kwaśniewskiego, Leszka Balcerowicza i innych polityków, o których mówią, "że wiadomo kim są i prowadzą Polskę do zguby". - Dlaczego świat nas nie przeprasza, że oddał nas na 50 lat sowietom - mówili dziennikarzom. Mają pretensję do prezydenta RP, że zamierza przeprosić za mord przed zakończeniem śledztwa IPN w tej sprawie. Inna grupa pytała dziennikarzy, dlaczego ma iść na uroczystość, która "nie jest ich". - To nie jest nasza uroczystość - mówią. Powtarzali, że nikt ich nie zapraszał na obchody, a przeprosiny "nie są w ich imieniu".

Marcin Buczek z RMF FM sprawdzał, czy mieszkańcy Jedwabnego przyjdą na uroczystości. Posłuchaj jego relacji:

Według najnowszego sondażu CBOS-u prawie połowa z nas uważa, że Polacy nie powinni przeprosić za zbrodnię w Jedwabnem. Jedynie co trzeci pytany był odmiennego zdania.

Według Jana Tomasza Grossa, autora głośnej książki "Sąsiedzi", 10 lipca 1941 roku grupa Polaków, mieszkańców miasteczka i okolic, zebrała na rynku 1600 miejscowych Żydów, przez wiele godzin znęcała się nad nimi, po czym zagnała do stodoły i spaliła. Według Grossa, Polacy sami prosili niemieckich żandarmów, by mogli "rozprawić się" z Żydami. Po książce Grossa doszło w Polsce do najważniejszej od wielu lat debaty o stosunkach polsko-żydowskich. "Sąsiedzi" stali się też przedmiotem krytyki ze strony wielu historyków. Polemiści podkreślali m.in., że książka Grossa ma charakter publicystyczny, a nie naukowy. W sierpniu 2000 roku pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej wszczął śledztwo w sprawie Jedwabnego. IPN wyjaśnia, czy do mordu doszło z polskiej inicjatywy, z inspiracji Niemców, czy też przymusili oni do tego Polaków. 8 lutego 2001 roku IPN poinformował na swoich stronach internetowych, że "zeznania składane obecnie przez świadków potwierdzają jednak udział w tej zbrodni zarówno polskich mieszkańców miejscowości Jedwabne jak i Niemców".

- Jest prawdopodobne, że śledztwo będzie umorzone, gdyż być może nie żyje już żaden sprawca, któremu można by postawić zarzuty - informował w kwietniu prezes IPN profesor Leon Kieres. W początku marca tego roku prezydent Aleksander Kwaśniewski zapewnił w izraelskiej prasie, że 10 lipca przeprosi Żydów za mord.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje