Wkrótce koniec procesu ws. wypadku k. Jeżewa

Kar od roku do dwóch lat więzienia w zawieszeniu, grzywien i zakazów zajmowania stanowisk lub wykonywania zawodu zażądał w czwartek prokurator w procesie związanym z wypadkiem autokaru z licealistami koło Jeżewa (podlaskie) w 2005 roku.

Zginęło wówczas trzynaście osób: dziesięcioro uczniów i trzech kierowców (prowadzący autokar i jego zmiennik oraz kierowca ciężarówki, z którą autobus się zderzył).

Reklama

Wyrok ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu. Trwają mowy końcowe obrońców. Pierwsi z nich domagali się uniewinnienia ich klientów.

Wśród ośmiu osób oskarżonych są m.in. pracownicy firm transportowych, specjaliści BHP i lekarka, która została oskarżona w związku z tym, że wydała kierowcy autokaru zaświadczenie o braku przeciwwskazań do pracy za kierownicą, gdy takowe były. Mężczyzna chorował bowiem na padaczkę i nie powinien był wykonywać zawodowo pracy kierowcy.

Prokuratura zakwalifikowała działanie lekarki działanie jako nieumyślne sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy drogowej, ale nie dotyczyło to wypadku koło Jeżewa, a zdarzenia z lipca 2004 roku koło Makowa Mazowieckiego.

Kierowca miał wtedy w trasie atak, na szczęście jechał wówczas jako zmiennik. Trafił do szpitala, ale na własne życzenie się z niego wypisał. Jak mówiła prokurator Izabela Bohdziewicz, gdyby badania przez oskarżoną Ludmiłę J. były przeprowadzone właściwie, już w 2004 roku kierowca nie mógłby wykonywać zawodu z powodów zdrowotnych.

Właśnie dla lekarki prokurator zażądał najsurowszej kary: 2 lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat, 10 tys. zł grzywny a także 8- letniego zakazu wykonywania zawodu w zakresie wykonywania badań profilaktycznych.

Oskarżyciel analizował okoliczności wydania kierowcy zaświadczenia kierowcy, który kierował autokarem wiozącym licealistów z Białegostoku do Częstochowy. Zgłosił się on do oskarżonej lekarki twierdząc, że jego dotychczasowe badania zaginęły w firmie, gdzie pracował. Nie miał firmowego skierowania, potem okazało się, że sam je sobie wypisał.

Prokurator Bohdziewicz mówiła, że mężczyzna nie został wysłany na specjalistyczne badania, a lekarz wykazała "całkowite lekceważenie stosowania się do obowiązujących zasad badań profilaktycznych". Jej podstawowym błędem było to, że podjęła się badania bez skierowania od pracodawcy - mówiła prokurator. - Zatrważa, że w ten sposób lekarz podchodzi do swoich obowiązków - podkreśliła.

Odpierając te zarzuty, obrońca lekarki Ludmiły J. powiedział, że bez współpracy z samym pacjentem wykrycie padaczki jest niezwykle trudne. Jak mówił, oskarżona lekarka była ofiarą mistyfikacji, bo kierowca przyszedł do niej, ukrywając chorobę, by otrzymać zaświadczenie, mówiąc że poprzednie zostało w firmie zagubione.

Adwokat podkreślał też, że żaden dowód nie wskazuje na to, iż kierowca miał atak padaczki w czasie wypadku.

Proces jest pośrednio związany z wypadkiem, do którego doszło we wrześniu 2005 roku. Badając jego okoliczności prokuratura ustaliła, że doprowadził do niego kierowca autokaru, nieprawidłowo wyprzedzając inny, nieustalony pojazd. W tym zakresie postępowanie umorzono, bo mężczyzna zginął w wypadku.

Za sprawą rodzin zmarłych uczniów, które dotarły aż do ministerstwa sprawiedliwości i prosiły o bardziej szczegółowe śledztwo, prokuratura zajęła się innymi wątkami związanymi z wypadkiem: działalnością biura turystycznego, kontrolami w firmie oraz kwestią wydania badań kierowcom.

Jak zaznaczyła prokurator, kwestia choroby mężczyzny, który kierował autokarem, pojawiła się w śledztwie dzięki - najpierw anonimowemu telefonowi na policję dzień po wypadku - a potem dzięki informacji od jednego z oskarżonych w tej sprawie. Prokurator chce w związku z tym niższej kary dla tej osoby.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje