Reklama

Reklama

2 września spotkanie polskich europosłów w sprawie sytuacji na Białorusi

Europosłowie PiS Ryszard Legutko i Anna Fotyga zaprosili wszystkich polskich deputowanych na spotkanie Klubu Polskiego w sprawie Białorusi - poinformowała w czwartek (27 sierpnia) eurodeputowana Beata Mazurek. W posiedzeniu w formie zdalnej udział weźmie premier Mateusz Morawiecki.

- Powinniśmy mówić wszyscy jednym głosem w Parlamencie Europejskim na temat Białorusi, bo wsparcie Białorusinów w dążeniu do wolności i demokracji jest im potrzebne, tak jak potrzebne było kiedyś nam" - powiedziała Mazurek w rozmowie telefonicznej z Polską Agencją Prasową. 

Reakcja opozycji

Reklama

Inicjatywę pozytywnie ocenia opozycja. - Takie zaproszenie i taka współpraca jest cenna - powiedział szef delegacji PO w europarlamencie Andrzej Halicki.

- Będę uczestniczył w każdej inicjatywie na rzecz Białorusi. Jeśli tylko czas pozwoli, to wezmę udział w posiedzeniu, bo uważam, że w tej sprawie potrzebna jest zgoda partyjna, ponadpolityczna - dodał szef Wiosny i przewodniczący delegacji PE ds. relacji z Białorusią Robert Biedroń.

Czego będą dotyczyły rozmowy?

Posiedzenia Klubu Polskiego, czyli zebrania wszystkich europosłów Polski, były dość częste po przystąpieniu Polski do UE, ale później, przez rozgrzanie konfliktu politycznego i przeniesienie sporów również na poziom europejski, przestały być organizowane.

Premier Mateusz Morawiecki, który w środę (26 sierpnia) w KPRM spotkał się z przedstawicielami głównych ugrupowań w sprawie Białorusi, od początku kryzysu stara się być aktywny w tej sprawie również na forum europejskim. Jako pierwszy wyszedł z inicjatywą zorganizowania szczytu unijnego w tej kwestii.

Podczas posiedzenia Klubu Polskiego PiS chce rozmawiać na temat debaty i rezolucji w sprawie Białorusi na sesji Plenarnej PE oraz poprawek do raportu PE na temat Białorusi, a także o kandydacie do Nagrody im. Sacharowa za wolność myśli, którą europarlament przyznaje co roku jesienią. Innym tematem ma być też pomoc humanitarna dla Białorusi i monitoring tej pomocy.

Chcą nowych wyborów

Parlament Europejski na razie nie miał okazji zareagować jako całość na wydarzenia za wschodnią granicą Polski. W tym tygodniu odbyło się nadzwyczajne posiedzenie komisji spraw zagranicznych PE z udziałem kandydatki na prezydenta Białorusi w niedawnych wyborach Swiatłany Cichanouskiej.

Wcześniej liderzy pięciu głównych frakcji w PE: Europejskiej Partii Ludowej (EPL) - Manfred Weber, Socjalistów i Demokratów (S&D) - Iratxe Garcia Perez, Odnowić Europę - Dacian Ciolos, a także współprzewodniczący Zielonych Ska Keller i Philippe Lamberts oraz Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) Ryszard Legutko i Raffaele Fitto podkreślili, że nie uznają Alaksandra Łukaszenki za ponownie wybranego prezydenta Białorusi oraz wezwali do przeprowadzenia nowych i wolnych wyborów w tym kraju.

Wezwali też Rosję do powstrzymania się od wszelkich ukrytych lub jawnych ingerencji na Białorusi po wyborach, a instytucje UE i państwa członkowskie do czujnego przeciwdziałania wszelkim rosyjskim działaniom w tym zakresie.

Najbliższe posiedzenie Parlamentu Europejskiego odbędzie się w dniach 14-17 września w Strasburgu.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje