Adam Strzembosz: Mam nadzieję, że nie kończymy z demokracją

Prezydent Andrzej Duda przedstawił dziś swoje projekty ustaw o SN i KRS. – To, co zaproponował, jest złe – mówił prof. Adam Strzembosz.

Adam Strzembosz był gościem w programie "Kropka nad i" w TVN24.

Reklama

"Jeżeli można stopniować, to to, co zaproponował pan Ziobro, było dramatyczne, a to, co pan prezydent, tylko złe. Złe, bo nie mieści się w konstytucji" - mówił gość Moniki Olejnik.

Były prezes Sądu Najwyższego odniósł się do kilku propozycji przedstawionych przez prezydenta. Uważa, że przechodzenie sędziów w stan spoczynku w wieku 65 lat "to marnowanie ich talentów i zdolności".

Strzembosz poruszył też kwestię ławników, których wprowadzenia chce prezydent Duda. "Szanuję ławników, ale nie może być tak, że będą funkcjonować jak sędziowie w Sądzie Najwyższym - ostrzega były prezes SN.

Wieczorem prezydent Duda spotkał się z przedstawicielami klubów parlamentarnych. Ustalono, że w przypadku, kiedy członkowie KRS nie zostaną wybrani większością 3/5 o ich wyborze zdecydują posłowie. Pierwotnie prezydent chciał, by w takim przypadku to on wskazał sędziów do KRS. Były prezes SN uważa jednak, że taki zapis jest niekonstytucyjny.

Profesor Strzembosz: "Wybieranie członków KRS przez posłów jest nie do utrzymania na gruncie konstytucji".

Strzembosz powiedział, że "ma taką nadzieję, że nie kończymy z demokracją". Dodał, że "zawsze był optymistą".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje