Adrian Zandberg: Równość społeczna to nie PRL

Lider partii Razem Adrian Zandberg pojawił się w programie "Dzień Dobry TVN", by porozmawiać o sukcesie. Czy uważa siebie za człowieka sukcesu? - Dużo ważniejsze jest to, że zaczęliśmy w końcu mówić o problemie rozjeżdżania się w Polsce biegunów biedy i bogactwa - stwierdził.

Społeczeństwo, w ocenie Zandberga, nie może na dłuższą metę sprawnie funkcjonować, jeżeli bieguny biedy i bogactwa rozjeżdżają się.

Reklama

Za sukces ostatnich miesięcy polityk uznaje to, że partia Razem pozwoliła inaczej spojrzeć na lewicę w Polsce i włączyła do debaty publicznej pytania o równość społeczną.

- Równość nie znaczy PRL, a demokracja nie będzie działała, jeśli nie będziemy dbać o tych, którzy są za burtą. Obecna zmiana polityczna w kraju jest konsekwencją zostawienia znacznej części społeczeństwa za burtą - zaznacza.

Jak ocenia obecną - burzliwą - sytuację polityczną w kraju? - W Polsce gorzej o sobie myślimy niż w rzeczywistości sytuacja wygląda - odpowiada Zandberg.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje