Akcja "Itaki" trwa już niemal rok

Plakaty przedstawiające fotografie zaginionych przed laty dzieci już prawie od roku wiszą na przystankach większych miast Polski. To kampania fundacji "Itaka", pomagającej rodzinom osób zaginionych. Na plakatach widnieją wizerunki zaginionych dzieci, zmodyfikowane komputerowo tak, jakby wyglądały dzisiaj.

Niestety, nikt z piątki młodych ludzi, których obecne wizerunki na zlecenie fundacji sporządził policyjny antropolog, nie odnalazł się.

Reklama

Fundacja jednak od razu zakładała, że szanse na odnalezienie są nikłe. Według fundacji podstawowym celem kampanii jest uświadomienie ludziom problemu zaginięć. - Stoję na tym przystanku, widzę zaginione dziecko, ale czy wiem, gdzie jest teraz moje dziecko? Czy wiem co moje dziecko teraz robi? Czy moje dziecko jest bezpieczne? - mówi Wojciech Tochman z "Itaki".

Jego zdaniem, kampania spełnia swoje zadanie: udało się wyczulić Polaków na ten problem. Niestety, nie przeprowadzono żadnych badań potwierdzających to. Wymiernym wyznacznikiem tego, może być jednak internetowa strona "Itaki" , którą odwiedza około 100 tys. osób miesięcznie.

Dowiedz się więcej na temat: zaginione dziecko | kampania | dziecko | Itaka

Reklama

Reklama

Reklama