Ardanowski: Będę ministrem rolnictwa

Będę ministrem rolnictwa. Premier Mateusz Morawiecki złożył mi taką propozycję, a ja ją przyjąłem - potwierdził w rozmowie z "Gazetą Pomorską" wiceszef sejmowej komisji rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski (PiS). Dodał, że uroczystość mianowania go na szefa resortu odbędzie się w środę. W sprawie powołania nowego ministra głos zabrał też premier. Zapowiedział, że następca Krzysztofa Jurgiela ma przedstawić w "krótkim czasie specjalny pakiet" dla rolnictwa.

Ardanowski zastąpi na stanowisku ministra rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztofa Jurgiela. W poniedziałek biuro prasowe resortu rolnictwa podało, że Jurgiel złożył rezygnację, której powodem były względy osobiste. Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska poinformowała, że dymisja została przyjęta.

Kopcińska, dopytywana w poniedziałek o następcę Jurgiela, odparła, że niewykluczone, iż zostanie on przedstawiony jeszcze w tym tygodniu. Media donosiły, że nowym szefem resortu rolnictwa zostanie właśnie Ardanowski.

Reklama

Sam Ardanowski potwierdził te informacje we wtorek w rozmowie z "Gazetą Pomorską". "Tak, będę ministrem rolnictwa" - potwierdził. "Premier Mateusz Morawiecki złożył mi taką propozycję, a ja ją przyjąłem. Uroczystość mianowania odbędzie się w środę w Pałacu Prezydenckim" - powiedział.

Premier: Minister przedstawi specjalny pakiet

Nominację Ardanowskiego potwierdził też premier. "Jan Krzysztof Ardanowski otrzymał propozycję objęcia funkcji ministra rolnictwa i zgodził się" - poinformował Mateusz Morawiecki. Wyraził nadzieję, że powołanie Ardanowskiego nastąpi szybko. Zapowiedział, nowy minister ma przedstawić w "krótkim czasie specjalny pakiet" dla rolnictwa.

"Dzisiaj wielkim problemem w obszarze rolnictwa jest susza, która daje nam się bardzo mocno we znaki - nie tylko w obszarze owoców miękkich, ale też wielu innych roślin uprawnych. Będziemy zdecydowanie proponować pewne programy, żeby łagodzić skutki tej klęski żywiołowej" - powiedział premier.

"Ogromny zaszczyt"

"Dla mnie to ogromny zaszczyt - wyróżnienie, ale również zobowiązanie wobec premiera, który mi zaufał oraz kierownictwa PiS, które podjęło taką decyzję. Czuję się szczególnie zobowiązany, gdyż jestem współautorem programu rolnego Prawa i Sprawiedliwości. Jego realizacja jest dla mnie sprawą ambicjonalną. Jestem rolnikiem, byłem szefem Izb Rolniczych - największej polskiej organizacji rolniczej, ale również doradcą Lecha Kaczyńskiego, gdyż to było dla mnie szczególnym wyróżnikiem życiowym. Zajmowałem też funkcję wiceministra rolnictwa w czasie naszych pierwszych rządów" - powiedział Ardanowski w rozmowie z PAP.

Dodał, że czuje dużą odpowiedzialność personalną wobec rolników i konieczność uspokojenia sytuacji na wsi.

"Poproszę jeszcze o trochę czasu na zaprezentowanie mojego poglądu na temat rozwoju wsi i rolnictwa. Będzie przedstawiony pewien pakiet propozycji dla obszarów wiejskich i rolnictwa. Dla mnie ważniejsze jest nie tylko bieżące rozwiązywanie problemów np. związanych z anomaliami pogodowymi, bo na nie oczywiście trzeba na bieżąco reagować, ale ważniejsza jest pewna strategiczna przyszłość polskiego rolnictwa - wykorzystanie jego ogromnego potencjału" - wskazał Ardanowski. 

"Jeżeli coś należy się rolnikom niemieckim czy francuskim, to tak samo należy się polskim"

"Wykorzystanie potencjału polskiego rolnictwa powinno dotyczyć produkcji żywności, ale również nieżywnościowych kierunków produkcji rolnej. Jestem przekonany, że Polska wieś musi uzyskiwać dobre dochody z godziwie opłacanej pracy - z tego, co rolnik sprzedaje, produkuje, a co trafia na rynek. Transfery społeczne - czy to pieniędzy unijnych czy krajowych - są potrzebne, bo inne kraje też to stosują. Nie może być Europy lepszych i gorszych - równych i równiejszych, jak u Orwella, bo jeżeli coś należy się rolnikom niemieckim czy francuskim, to tak samo należy się polskim" - podkreślił Ardanowski.

Jego zdaniem w rządzie PiS ważniejsze jest uregulowanie, ustabilizowanie rynków tak, żeby rolnicy mogli produkować "wysokiej jakości, znakomitą żywność i uzyskiwać za to przyzwoite dochody".

"Dla mnie istotne są m.in. regulacja rynku, np. rozszerzenie dla małych gospodarstw możliwości bezpośredniego sprzedawania, co jest popularne, ale także w pewnej części polskiego rolnictwa rozwinięcie na dużą skalę rolnictwa ekologicznego. Dla dużych gospodarstw towarowych ważna jest stabilizacja, poprzez ścisły związek z przetwórstwem rolnym. Nie ma rolnictwa bez przetwórstwa. To jest tak samo istotne, jak kwestie dotyczące mniejszych gospodarstw" - ocenił Ardanowski.

Dodał, że w Polsce jest skomplikowana, złożona struktura gospodarstw - są małe, duże, średnie, a także rozrzucone po kraju, co jest spadkiem po zaborach.

"Dla każdego musi być miejsce. Nie można mówić, że tylko i wyłącznie wielkie - kosztem małych, a jednocześnie straszyć właścicieli dużych gospodarstw towarowych, że ktoś im pozabiera ziemię" - zadeklarował Ardanowski. 

Kim jest nowy minister?

Ardanowski pracował już w resorcie rolnictwa - w latach 2005-07 był wiceministrem rolnictwa w mniejszościowym gabinecie Kazimierza Marcinkiewicza (jego szefem był Krzysztof Jurgiel), a potem w koalicyjnym rządzie PiS-Samoobrona-LPR, kierowanym najpierw przez Marcinkiewicza, a potem przez Jarosława Kaczyńskiego, gdy szefem resortu rolnictwa był Andrzej Lepper.

Posłem PiS jest już drugą kadencję, po raz pierwszy został wybrany do Sejmu w 2011 roku. Od początku obecnej kadencji Sejmu był wiceszefem sejmowej komisji rolnictwa.

Nowy minister urodził się w 1961 roku. Od listopada 1980 działał w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. W 1985 r. ukończył studia na Wydziale Rolniczym Akademii Techniczno-Rolniczej w Bydgoszczy, po których rozpoczął prowadzenie indywidualnego gospodarstwa rolnego. Od 1992 do 2002 był wiceprzewodniczącym Krajowej Rady Doradztwa Rolniczego, a w latach 2003-2007 prezesował Krajowej Radzie Izb Rolniczych w Warszawie. Od 1993 działał w PSL - Porozumieniu Ludowym. W kadencji 1998-2002 z ramienia Akcji Wyborczej Solidarność był radnym w sejmiku kujawsko-pomorskim.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy