Reklama

Reklama

Awantura polsko-litewska pod flagą biało-czerwoną

Zarówno rząd, jak i opozycja rozczarowani działaniami Litwinów. Pachnie wewnętrzną awanturą. PiS każe rządowi działać. Rząd: Przecież działamy!

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wyraził w środę rozczarowanie tym, że prezydent Litwy podpisała nowelizację ustawy o oświacie. W ocenie litewskich Polaków nowelizacja pogarsza sytuację szkolnictwa polskiego na Litwie.

Reklama

"Jesteśmy rozczarowani, bo apelowaliśmy, aby szanować zasadę niepogarszania sytuacji mniejszości, a zdaje się, że ta ustawa została oparta nawet na fałszywych statystykach i według mniejszości na Litwie będzie prowadziła do zamykania szkół, a więc do pogarszania sytuacji" - powiedział Sikorski dziennikarzom w środę w Brukseli.

"Szkoda, mieliśmy nadzieję, że Litwa zrobi coś, aby ten kompleks postulatów polskich w sprawach mniejszości, aby tę listę skracać, a nie wydłużać" - dodał.

W oświadczeniu MSZ podkreślono natomiast, że prezydent Litwy "zakończyła niedobry proces", rozpoczęty przez litewskich posłów w Sejmasie, w dniu wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Wilnie 8 kwietnia 2010 roku.

W oświadczeniu przypomniano, że w trakcie prac legislacyjnych do litewskich władz skierowano 60 tys. podpisów przeciwko planowanym, dyskryminacyjnym zmianom ustawy o oświacie. "Litewski Sejmas okazał się jednak głuchy na głosy protestu i życzliwe sugestie" - zauważono.

"Dzisiejsza decyzja jest konsekwencją tej postawy i braku woli partnerskiego potraktowania sprawy tak ważnej dla polskiej społeczności na Litwie" - uważa resort.

Zdaniem MSZ, podpisanie nowelizacji ustawy jest także odrzuceniem rozwiązań zgodnych z europejskimi standardami i powszechnie uznawaną w prawie międzynarodowym zasadą niepogarszania praw nabytych przez mniejszości.

"Wyrażamy rozczarowanie, że zostało uchwalone prawo, którego litera i duch są tak odległe od przyjętych standardów europejskich i - wbrew litewskim zapewnieniom - tak odległe od obywatelskiego podejścia do praw mniejszości narodowych, które stosuje Polska wobec polskich obywateli należących do wszystkich mniejszości narodowych" - zaznaczono w oświadczeniu.

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite uzasadniając w środę swą decyzję o podpisaniu nowelizacji ustawy o oświacie oświadczyła, że pomoże ona mniejszościom narodowym stać się równoprawnymi obywatelami kraju. Zdaniem społeczności polskiej nowelizacja pogorszy sytuację polskiego szkolnictwa na Litwie.

Kaczyński apeluje do rządu

Prezes PiS Jarosław Kaczyński apeluje do rządu o działania zmniejszające negatywne dla Polonii skutki litewskiej ustawy oświatowej. Zapowiada, że w środę PiS złoży w Sejmie projekt uchwały w tej sprawie. Rząd konsekwentnie działa ws. litewskiej ustawy - odpowiada PO.

W oświadczeniu przekazanym w środę Kaczyński ocenił, że podpisana w środę przez prezydent Litwy Dalię Grybauskaite znowelizowana ustawa oświatowa "w ciągu najbliższych lat może całkowicie zmarginalizować oświatę polskojęzyczną na Litwie".

W opinii prezesa PiS "wprowadzone zmiany należy ocenić jako sprzeczne z założeniami Konwencji Ramowej, Polsko-Litewskim Traktatem o Przyjaznych Stosunkach i Dobrosąsiedzkiej Współpracy jak też deklaracjami Polsko-Litewskiego Zgromadzenia Poselskiego".

"Trzeba również jednoznacznie stwierdzić, że przyjęcie tej ustawy jest kolejnym dobitnym dowodem porażki polskiej polityki wschodniej. Niemniej apelujemy do rządu polskiego o podjęcie działań mających na celu zminimalizowanie negatywnych skutków, jakie niesie ze sobą ten dokument" - napisał Kaczyński w oświadczeniu. Zapowiedział też, że jeszcze w środę wieczorem klub parlamentarny PiS złoży projekt uchwały Sejmu w tej sprawie.

Prezes PiS wyraził ponadto uznanie i poparcie dla naszych rodaków na Litwie, w szczególności dla Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, "za poświęcenie i zaangażowanie w obronę praw polskiej mniejszości na Wileńszczyźnie". W jego ocenie "zebranie na Litwie ponad 60 tys. podpisów osób protestujących przeciwko wprowadzaniu tej ustawy jest dobitnym dowodem niezgody Polaków na Litwie na ograniczanie ich prawa do nauki w języku ojczystym - polskim".

Według wiceszefa sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Roberta Tyszkiewicza (PO) prezes PiS niepotrzebnie wzywa rząd do działania, "ponieważ rząd konsekwentnie, odkąd tylko pojawiła się ta inicjatywa ustawodawcza w Sejmie litewskim, prowadził działania, które miały przede wszystkim nie dopuścić do jej przyjęcia".

Tyszkiewicz wyraził przekonanie, że obecnie - już po podpisaniu ustawy przez prezydent Litwy - strona polska podejmie "wszelkie działania, które będą udzielały wsparcia polskim szkołom i polskiej mniejszości tak, aby przeciwdziałać niedobrym skutkom tej ustawy dla systemu oświaty polskiej na Litwie".

Jak podkreślił, zarówno rząd jak i parlament cały czas były aktywne w sprawie litewskiej ustawy. "Warto przypomnieć, że wielokrotnie MSZ oraz inni reprezentanci najwyższych władz Polski przedstawiali stronie litewskiej naszą ocenę tej ustawy. Wskazywali, że narusza ona fundamentalną zasadę, która obowiązuje w państwach demokratycznych względem mniejszości narodowych, a mianowicie regułę niepogarszania warunków funkcjonowania tych mniejszości w systemie prawnym danego państwa" - powiedział Tyszkiewicz.

Tyszkiewicz zwrócił też uwagę, że komisja SZ przyjęła jednogłośnie stanowisko krytycznie oceniające inicjatywy parlamentu litewskiego w sprawie ustawy. "W grudniu 2010 roku udało nam się doprowadzić do przesunięcia głosowania w Sejmasie nad nią" - powiedział.

"Dziś inicjatywę PiS, jakiejś specjalnej uchwały Sejmu, uważam za spóźnioną i podyktowaną interesem politycznym i zbliżającymi się wyborami. Nie ma potrzeby tego typu działania, ponieważ w tej sprawie nie było różnic w ocenie sytuacji pomiędzy wszystkimi partiami i wszelkie decyzje były podejmowane konsensualnie" - zaznaczył.

Ustawa, która wejdzie w życie 1 lipca, przewiduje, że w szkołach mniejszości narodowych na Litwie, w tym polskich, lekcje dotyczące historii Litwy, geografii Litwy, a także wiedzy o świecie w części dotyczącej Litwy będą prowadzone w języku litewskim. W litewskim języku w całości będzie wykładany przedmiot o nazwie "podstawy wychowania patriotycznego". Ustawa przewiduje, że od roku 2013 w szkołach litewskich i szkołach mniejszości narodowych egzamin maturalny z języka litewskiego zostanie ujednolicony.

W ramach tzw. optymalizacji sieci szkół w małych miejscowościach będą zamykane szkoły mniejszości narodowych, w tym szkoły polskie, i pozostawiane będą jedynie szkoły litewskie. Według litewskich Polaków, w efekcie liczba szkół polskich na Litwie zmniejszy się o połowę: z obecnych ok. 120 szkół polskich w Wilnie i na Wileńszczyźnie pozostanie ok. 60.

Dowiedz się więcej na temat: Prawo i Sprawiedliwość | rząd | Polsko!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje