Bielsko-Biała: Marsz przeciwko rasizmowi

Kilkanaście osób w białych maskach na twarzach przeszło ulicami Bielska w Marszu Milczenia. Jest to jedna z akcji organizowanych przez klub ekologiczny Gaja w ramach Europejskiego Tygodnia Przeciwko Rasizmowi.

Młodzi ludzie nieśli ze sobą transparenty z napisami - Jestem Żydówką, Jestem Arabem, Jestem Aborygenem oraz ze znakiem graficznym Europejskiego Tygodnia Przeciwko Rasizmowi. Szli w milczeniu, słychać było jedynie odgłos potrząsanych przez nich grzechotek.

Reklama

- Trzeba ludziom przypominać, że choć jesteśmy różni to wszyscy mamy takie same prawa, których należy przestrzegać - tłumaczył Jacek Bożek z Klubu Gaja. Dodał, że marsz ma uświadomić innym ludziom, że z daleka od ich domów, na ulicach wciąż trwa walka przeciwko tym, którzy się różnią. Bielszczanie z ciekawością przyglądali się uczestnikom marszu.

Na pytanie o to, czy jesteśmy rasistami, odpowiadali, że nie. Może czasem tylko Polacy bywają nietolerancyjni - wyjaśniał starszy mężczyzna w czapce, spotkany na bielskim Placu Chrobrego.

Zgromadzenie Ogólne ONZ ustaliło 21 marca Międzynarodowym Dniem Przeciwko Rasizmowi, w odpowiedzi na mord 70 uczestników pokojowej demonstracji w Sharpeville w RPA. Jak co roku w tygodniu poprzedzającym ten dzień w całej Europie odbywają się setki imprez przygotowanych przez organizacje pozarządowe.

Dowiedz się więcej na temat: marsze | biała | Bielsko-Biała | marsz | Bielsko Biała

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje