Reklama

Reklama

Błaszczak: Brak pomocy po nawałnicach? To kłamstwo

- Mimo ogromnych zniszczeń szacowanie strat po nawałnicach zakończyło się w ciągu dwóch tygodni, rząd niezwłocznie wprowadził uproszczone procedury związane z odbudową budynków, na wypłaty dla poszkodowanych przekazaliśmy 58 mln zł - powiedział w Sejmie szef MSWiA Mariusz Błaszczak. "Oskarżenia totalnej opozycji, powielane przez część mediów, o braku reakcji służb podległych ministrowi spraw wewnętrznych i administracji na nawałnice są kłamstwem" - dodał.

Minister, który przedstawia we wtorek informację rządu na temat działań po nawałnicach podkreślił, że "obowiązkiem każdego rządu, jest chronić obywateli i im pomagać". "Rząd Prawa i Sprawiedliwości wywiązuje się z tego obowiązku. Nie jesteśmy rządem teoretycznym. Państwo polskie nie jest państwem teoretycznym" - zaznaczył. 

Reklama

"Mimo że skala zniszczeń była ogromna, chcę podkreślić, że w ciągu dwóch tygodni zakończono etap szacowania strat mieszkalnych i gospodarczych, pomoc finansowa rządu została przekazana wojewodom natychmiast po zakończeniu działań ratowniczych" - mówił.  

"Rząd niezwłocznie wprowadził uproszczone procedury związane z budową i remontem zniszczonych budynków. Tam gdzie kiedyś było potrzebne zezwolenie na budowę, obecnie wystarczy zgłoszenie, zwiększyliśmy rządową pomoc finansową na odbudowę zniszczonych domów ze 100 tys. na 200 tys. zł." - zaznaczył Błaszczak.  

"Aby poszkodowani jak najszybciej otrzymali pieniądze na remont i odbudowę, usprawniliśmy również szacowanie strat. Do tej pory mogli to robić tylko rzeczoznawcy. Dzięki wprowadzonym zmianom, straty mogli szacować inspektorzy nadzoru budowlanego" - podkreślił.  

"Rząd jest przygotowany na wypłaty pieniędzy dla poszkodowanych w wyniku nawałnic. Już do dyspozycji samorządów przekazaliśmy 58 mln zł, teraz tempo wypłaty zależy od poszczególnych gmin - podkreślił. 

Minister wskazywał ponadto, że po raz pierwszy pomoc do 100 tys. zł otrzymają mieszkańcy, którym żywioł zniszczył budynki gospodarcze, a do każdej poszkodowanej rodziny wojewodowie przekazują informacje na piśmie o możliwej pomocy.  

Szef MSWiA podkreślał też, że na wysokości zadania stanęli strażacy zawodowi jak i ochotnicy.  

Stanowcza odpowiedź na zarzuty opozycji

"Muszę odnieść się do prymitywnych i bezczelnych ataków opozycji, która zarzucała rządowi i strażakom opieszałość w niesieniu poszkodowanym pomocy. Chcę bardzo mocno podkreślić, że strażacy - zarówno zawodowi, jak i ochotnicy - wspierani przez policjantów, w tej ekstremalnie trudnej sytuacji stanęli na wysokości zadania - byli na miejscu i nieśli pomoc natychmiast" - powiedział minister.  

Ocenił, że o skali pomocy i poświęcenia służb ratowniczych świadczą dane - od 10 do 30 sierpnia prawie 109 tys. strażaków z Państwowej Straży Pożarnej i ochotniczych straży pożarnych interweniowało ponad 27 tys. razy.

"Oskarżenia totalnej opozycji, powielane przez część mediów, o braku reakcji służb podległych ministrowi spraw wewnętrznych i administracji - są kłamstwem" - powiedział Błaszczak.  

Minister opisał szczegółowo, kiedy poszczególni wojewodowie spotykali się z samorządowcami i wizytowali poszkodowanych. Zaapelował do samorządów o "sprawne przesyłanie wniosków do wojewodów, sprawne wydawanie decyzji i sprawne wypłacanie pieniędzy na odbudowę". Zapewnił, że służby wojewodów są przygotowane - uruchomiono specjalne numery telefonów, pod którymi można uzyskać informacje, a do każdej poszkodowanej rodziny wojewodowie przekazują dane na temat możliwej pomocy. "Środki finansowe są zapewnione" - podkreślił szef MSWiA.

Błaszczak odniósł się m.in. do zarzutów opozycji, że rząd nie wystąpił o unijną pomoc do Europejskiego Fundusz Solidarności. Przypomniał, że złożenie takiego wniosku jest możliwe dopiero po pełnym oszacowaniu strat w rolnictwie i lasach oraz po przekroczeniu określonego w przepisach unijnych progu poniesionych szkód. "Na obecnym etapie wiele wskazuje na to, że próg nie zostanie przekroczony" - poinformował.  

Jak podkreślił, warunki występowania o te środki powinien znać zarówno, jako b. szef MSWiA, przewodniczący PO Grzegorz Schetyna (który podnosił te zarzuty), jak i europarlamentarzyści PO. "Wygląda na to, że opiniowała ich zbiorowa amnezja" - ocenił.  

"Rząd PiS od początku udziela rzeczywistej pomocy poszkodowanym, a nie wykorzystuje ich nieszczęścia do uprawiania propagandy. Mam prośbę do państwa, jeśli nie chcecie pomóc, to chociaż nie przeszkadzajcie" - zaapelował Błaszczak, zwracając się do opozycji.

Pomoc dla poszkodowanych

Błaszczak przypomniał, że już w poniedziałek, 14 sierpnia, podpisał decyzję o przekazaniu środków dla poszkodowanych na kwotę prawie 31 mln zł. "Te pieniądze zostały szybko przekazane na konta samorządów, które zostały zobligowane do wypłaty pierwszych zasiłków w wys. do 6 tys. zł" - dodał.  

Przypomniał, że "do tej pory na wypłatę zasiłków celowych rząd przeznaczył 58,6 mln zł". Podkreślił, że pieniądze na remont i odbudowę są zapewnione i teraz to "samorządy muszą sprawnie działać". "Tempo wypłaty pomocy zależy od poszczególnych samorządów" - powiedział minister.  

"Dochodzą do mnie sygnały, że niektóre urzędy gmin w dotkniętych żywiołem regionach pracują zbyt krótko i opóźniają się z wydawanie decyzji" - poinformował. "Taka sytuacja jest niedopuszczalna" - podkreślił.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne