Reklama

Reklama

Blisko dwa miliardy zł dla TVP. Jak zareaguje Duda?

Prezydent Andrzej Duda nie będzie podejmował decyzji w sprawie noweli dotyczącej dofinansowania TVP i Polskiego Radia w oparciu o kłamliwe tezy wysnuwane przez niektórych polityków opozycji - stwierdził w środę rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

Spychalski został zapytany w TVP Info, jaką decyzję podejmie prezydent w sprawie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla TVP i Polskiego Radia. Opozycja zarzuca rządzącym, że pieniądze te mogły w tym roku trafić m.in. na wsparcie pacjentów onkologicznych, zamiast zostać przekazane TVP i PR.

Reklama

Rzecznik prezydenta zaznaczył, że nowelizacja trafiła na biurko Andrzeja Dudy kilka dni temu. Dodał, że jest obecnie analizowana, jak każda inna ustawa, przez zaplecze eksperckie, doradców i prezydenckich ministrów. Zapewnił, że prezydent podejmie decyzję w konstytucyjnym terminie 21 dni.

Spychalski ocenił, że w kontekście tej noweli politycy opozycji, a zwłaszcza PO, cynicznie wykorzystują chorych onkologicznie. "Politycy PO, którzy przez cztery lata, będąc w opozycji, nie zajmowali się w ogóle sprawami onkologii, nagle dzisiaj w kampanii wyborczej, w sposób cyniczny wykorzystują chorych onkologicznie. Naprawdę, to jest czyste draństwo" - powiedział.

Jak wskazywał, nowelizacja wynika z tego, że rząd PO-PSL przyjął rozwiązania zwalniające duże grupy społeczne z płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego. "Ta ustawa, ta rekompensata jest wynikiem tamtych decyzji. Mamy ustawowe zwolnienia, więc musi być rekompensata" - dodał.

Spychalski powiedział, że na pewno prezydent "nie będzie podejmował decyzji w oparciu o kłamliwe tezy wysnuwane przez niektórych polityków opozycji". "Nie będziemy brali pod uwagę na pewno takich stwierdzeń, które padają, tym bardziej, że one są w dużej mierze kłamliwe, nieprawdziwe" - dodał rzecznik prezydenta.

O weto do nowelizacji zaapelowali w ostatnich dniach do prezydenta politycy opozycji, w tym m.in. jego kontrkandydaci w majowych wyborach. Wcześniej opozycja apelowała, by Sejm nie odrzucał sprzeciwu Senatu wobec nowelizacji, i by 1,95 mld zł przeznaczone na rekompensatę dla TVP i PR skierowane zostało na wsparcie ochrony zdrowia, w tym m.in. na walkę z chorobami nowotworowymi. (PAP)

Szumowski o wykorzystywanie tragedii pacjentów

Tymczasem  minister zdrowia Łukasz Szumowski zapytany w środę w radiowej Jedynce, czy onkologia stanie się głównym tematem kampanii prezydenckiej, wyraził nadzieję, "że nie, bo onkologia powinna stać się przedmiotem realnych działań". "To robimy" - podkreślił. Jego zdaniem, "pacjentom nie służy wykorzystywanie ewidentnych tragedii ludzkich do rozgrywek politycznych". "W związku z tym zawsze byłem i jestem przekonany, że lepiej współpracować w zakresie poprawy sytuacji polskich pacjentów onkologicznych, a nie przerzucać się hasłami" - dodał.

Szef resortu zdrowia przypomniał również raport NIK za lata 2009-2014. Wskazał, że z raportu wynika, iż "pieniądze na onkologię niestety nie były najlepiej wykorzystywane". "To, co ostatnio jest podkreślane, że Polska miała wydatki na onkologię o połowę mniejsze niż w Czechach, to był raport za lata 2009-2014 r. To jest sytuacja, którą zastaliśmy. Mieliśmy praktycznie 11 leków, wydatki na programy lekowe na poziomie 7 mld zł, to są wiadomo cyfry, które nie powalają. W związku z tym przyjęliśmy, że onkologia musi być jednym z priorytetów i zwiększyliśmy liczbę refundowanych leków o blisko 25 proc. w 2019 roku" - poinformował. Zwrócił uwagę, że "w niektórych obszarach ta ilość leków jest już taka sama jak w Europie Zachodniej".

Odnosząc się do wypowiedzi dziennikarza, że tylko około 50 proc. leków onkologicznych, które są zarejestrowane w Unii Europejskiej, jest dostępna w Polsce, Szumowski wyjaśnił, że chodzi o tak zwany oncoindex (mierzy on poziom dostępności do terapii onkologicznych w krajach europejskich - PAP). Szumowski powiedział, że oncoindex jest krytykowany przez środowisko onkologów, które uważa, że ma on szereg wad, "bo wrzuca do jednego worka leki, które są mało skuteczne, i te które są całkowicie skuteczne". "Leki, które się wykorzystuje dla kilkunastu pacjentów, z lekami, które się wykorzystuje dla kilku tysięcy pacjentów, czy kilkunastu tysięcy, a siłą rzeczy to nie są takie same leki" - zaznaczył.

Minister zdrowia powiedział, że "Polskie Towarzystwo Onkologiczne ma przygotowaną swoją metodologię analizy". "Myśmy zapisali w strategii, która przyjął rząd, że będziemy dążyć do refundacji 90 proc. leków refundowanych w Europie" - podkreślił.

"Zastaliśmy poziom 7 mld, w tej chwili mamy na rok 2020 11 mld. Zwiększone zostały również ilość programów lekowych i leków w tych programach. To wynika ze zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia w Polsce" - dodał. 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje