Brudziński: Niech ci, którzy atakowali policjantów spróbują tak zrobić w Izraelu

Mam propozycję dla "kozaków", którzy atakowali funkcjonariuszy KSP Policji pod Sejmem, niech spróbują zaatakować podczas manifestacji w podobny sposób policjanta w Izraelu, albo USA - napisał w sobotę na Twitterze szef MSWiA Joachim Brudziński.

Szef MSWiA odniósł się tak do piątkowych przepychanek protestujących i funkcjonariuszy KSP Policji oraz krytycznych wypowiedzi opozycji dot. interwencji policji podczas protestu przed Sejmem przeciw ustawie dot. SN.

Reklama

"Mam propozycję dla "kozaków" i ich "pochlipujących" obrońców z posłem Szczerbą na czele, walczących z #faschyzm w #tymkraj, którzy atakowali funkcjonariuszy @Policja_KSP pod Sejmem, niech spróbują zaatakować podczas manifestacji w podobny sposób policjanta w Izraelu, albo USA" - podkreślił Brudziński.

Poseł PO Michał Szczerba napisał w sobotę na Twitterze, że "policja wykazała się wyjątkową brutalnością". "Takie są polityczne rozkazy. Jest też indywidualna odpowiedzialność za przyduszenia, zadawanie bólu. Prędzej lub później będzie wyegzekwowana" - dodał.

Rzecznik KSP kom. Sylwester Marczak podał w sobotę PAP, że w piątek w związku ze zgromadzeniem pod Sejmem zatrzymano najbardziej agresywnych protestujących; do aresztu policyjnego trafiło czterech zatrzymanych; podczas działań rannych zostało dwóch policjantów.

Wszystkie cztery osoby zatrzymane usłyszały zarzuty naruszenia nietykalności funkcjonariusza publicznego, policjanta, na podstawie art. 222. Grozi im odpowiedzialność karna 3 lat pozbawienia wolności.

Demonstracja przeciw zmianom w sądownictwie - zorganizowana została m.in. przez Obywateli RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Komitet Obrony Demokracji.

W piątek Sejm uchwalił przygotowaną przez PiS nowelizację ustaw m. in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Chodzi m.in. o zmiany procedur wyboru I prezesa SN i kwestie obsady stanowisk w tym sądzie. Za głosował klub PiS, przeciw był klub Kukiz'15, zaś kluby PO, Nowoczesnej i PSL-UED nie wzięły udziału w głosowaniu. Teraz ustawą zajmie się Senat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje