Były sędzia z Kościerzyny skazany za korupcję

Janusz K., były sędzia z Kościerzyny skazany za korupcję, powinien w środę stawić się w Areszcie Śledczym w Starogardzie Gdańskim do odbycia jednostkowych kar za trzy z czterech przestępstw. Zarządzenie w tej sprawie na wniosek Prokuratury Okręgowej w Słupsku wydał Sąd Rejonowy w Koszalinie.

Były sędzia Sądu Rejonowego w Kościerzynie Janusz K. 27 kwietnia 2017 r. został skazany za popełnienie czterech przestępstw o charakterze korupcyjnym w okresie od grudnia 1998 r. do grudnia 2008 r. na łączną karę 4 lat pozbawienia wolności. W zakładzie karnym przebywał siedem miesięcy, po czym 12 czerwca 2018 r., po uchyleniu przez Sąd Najwyższy zaskarżonego wyroku w części dotyczącej jednego z przestępstw, został z niego zwolniony. Na polecenie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry 22 czerwca Prokuratura Okręgowa w Słupsku złożyła do Sądu Rejonowego w Koszalinie wniosek o zarządzenie wykonania kary pozbawienia wolności wobec Janusza K.

Reklama

"Sąd Rejonowy w Koszalinie wezwał skazanego do stawienia się w zakładzie karnym w dniu dzisiejszym. Zarządzenie wydane zostało odpowiednio wcześniej. Skazany powinien stawić się w zakładzie karnym najbliższym miejscu jego zamieszkania. W tym przypadku jest to Areszt Śledczy w Starogardzie Gdańskim" - poinformował w środę PAP wiceprezes Sądu Okręgowego w Koszalinie Grzegorz Polewiak, nadzorujący to postępowanie.

Wiceprezes dodał, że jeżeli skazany się nie stawi do wskazanej jednostki penitencjarnej, to sąd "o ile będzie to nieusprawiedliwione stawiennictwo, zarządzi przymusowe doprowadzenie".

Na skutek kasacji Sąd Najwyższy 12 czerwca 2018 r. uchylił wyrok w części dotyczącej jednego przestępstwa, na które został skazany były sędzia Janusz K. Polegało ono na przyjęciu korzyści majątkowej w kwocie 30 tys. zł w okresie od 8 grudnia 1998 r. do końca pierwszej połowy 1999 r. I tylko w tej części sprawę przekazał do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym Sądowi Okręgowemu w Koszalinie. Termin rozprawy został wyznaczony na 27 września 2018 r.

Po uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy w zakresie jednego z zarzucanych czynów i w konsekwencji rozwiązania kary łącznej, koszaliński sąd wydał nakaz zwolnienia Janusza K. z zakładu karnego i skazany go opuścił.

Jak poinformowała wówczas Prokuratura Krajowa "w ocenie Prokuratora Generalnego obowiązkiem sądu było natychmiastowe zarządzenie wykonania jednostkowych kar pozbawienia wolności, prawomocnie orzeczonych za trzy korupcyjne przestępstwa".

W mocy pozostają jednostkowe kary pozbawienia wolności orzeczone wobec Janusza K., tj. za drugi czyn - 2 lata pozbawienia wolności, za trzeci - 1,5 roku i za czwarty - 10 miesięcy pozbawienia wolności. Skazany ma też zapłacić grzywny w wysokości odpowiednio: 28,5 tys. zł, 22,5 tys. zł i 3 tys. zł.

Pierwsze z tych trzech przestępstw polegało na przyjęciu od określonej osoby w okresie od 26 sierpnia 2003 r. do 22 grudnia 2008 roku 70 tys. zł w zamian za wydanie korzystnego orzeczenia. Drugi czyn dotyczy okresu od 31 maja 2006 r. do 22 maja 2007 r., gdy skazany pełnił funkcję przewodniczącego II Wydziału Karnego Sądu rejonowego w Kościerzynie. Przyjął wówczas od określonej osoby 40 tys. zł w zamian za wydanie wyroku uniewinniającego w jednej z prowadzonych przez siebie spraw. Kolejne przestępstwo Janusz K. popełnił w okresie od 9 listopada 2008 r. do 22 grudnia 2008 r. Wówczas przyjął korzyść majątkową o wartości 300 zł w postaci artykułów spożywczych, m.in. ryby w galarecie, oraz użyczenia na co najmniej 5 dni samochodu marki Mercedes w zamian za sporządzenie projektu apelacji na korzyść skazanych w sprawie, w której wcześniej uczestniczył w wydaniu wyroku.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje