Reklama

Reklama

Były wiceszef KNF: Moje wieloletnie zaangażowanie zostało podważone

​- Mogę tylko wyrazić żal, że moja utrata zdrowia, przelana krew, wieloletnie zaangażowanie zostały tym postępowaniem w jakimś sensie podważone - powiedział Wojciech Kwaśniak po opuszczeniu prokuratury w Szczecinie. Były wiceszef KNF został zatrzymany przez CBA w czwartek (06.12) rano na polecenie prokuratury za rzekome błędy przy kontrolowaniu SKOK Wołomin.

- Wierzę, że niezawisły sąd w postępowaniu skutecznie uchyli te zarzuty. Zarówno ja, jak i osoby o wielkim doświadczeniu w restrukturyzacji podmiotów rynku finansowego, które przez wiele lat gwarantowały międzynarodowo szeroko znaną stabilność polskiego rynku finansowego, zostaną oczyszczone z zarzutów - stwierdził Kwaśniak.

W szczecińskiej prokuraturze zostali przesłuchani byli szefowie Komisji Nadzoru Finansowego, którzy przed laty wprowadzili nadzór nad SKOK-ami. Usłyszeli zarzuty, że nie dopełnili obowiązków w sprawie SKOK-u Wołomin w latach 2013-14.

Reklama

Ostatecznie wobec sześciorga z siedmiorga podejrzanych ws. nieprawidłowości w nadzorze KNF nad SKOK Wołomin - w tym wobec b. przewodniczącego KNF Andrzeja J. - zastosowano poręczenie majątkowe i dozory policyjne. 

Obrońca Kwaśniaka, mec. Jerzy Naumann, zapowiada podjęcie kroków prawnych. "Przede wszystkim będziemy skarżyli warunki ustanowione przy okazji zwalniania pana Wojciecha Kwaśniaka" - powiedział. Chodzi m.in. o kaucję w wysokości 200 tys. złotych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje