Reklama

Reklama

​Bytom: Nożownik usłyszał zarzut próby zabójstwa. Poszło o maseczkę

W niedzielę (23 sierpnia), około godziny 14, na jednym z bytomskich osiedli doszło do groźnego zdarzenia. 39-letni mężczyzna został ugodzony nożem - poinformowała śląska policja. Jak podaje RMF, zarzewiem konfliktu była kwestia maseczki ochronnej.

Jak informuje śląska policja, oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie z informacją, że przed pawilonem handlowym na osiedlu w dzielnicy Miechowice mężczyzna został dźgnięty nożem. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zaczęli udzielać rannemu pomocy aż do czasu przyjazdu ratowników. 39-latek został zabrany do szpitala, a policjanci zaczęli poszukiwania mężczyzny, który go dźgnął.

Reklama

W ten sam dzień policja zatrzymała podejrzanego. Okazał się nim 47-letni bytomianin.

Poszło o maseczkę?

Jak informuje RMF FM, poszło o maseczkę ochronną. Nożownik wielokrotnie ranił 39-latka, w tym między innymi w głowę i szyję. W trakcie ataku nóż się złamał, a jego część utkwiła w głowie poszkodowanego. "Nie ma 100-procentowej pewności, kto komu zwrócił uwagę za brak maseczki ochronnej. Reporter RMF FM usłyszał od prokuratora, że są rozbieżności w zeznaniach świadków" - czytamy na stronie RMF.

Podejrzany o dźgnięcie 39-latka 47-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu dożywocie.

Przeczytaj artykuł na stronie RMF FM. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy