Reklama

Reklama

CBA weszło do mieszkań Mariana Banasia

Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło dziś rano do mieszkań Mariana Banasia w Warszawie i Krakowie oraz do krakowskiego mieszkania córki szefa NIK - potwierdził portalowi tvp.info rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku prok. Paweł Sawoń.

Pierwszy o kontroli CBA poinformował Onet. 

Reklama

CBA weszło do nieruchomości Mariana Banasia na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, która prowadzi śledztwo dotyczące oświadczeń majątkowych szefa NIK.

Jak ustalił reporter RMF FM, agenci zabezpieczyli dokumenty związane z kupnem i zbyciem nieruchomości należących do byłego szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Chodzi między innymi o akty notarialne, faktury, umowy i wszelkie inne dokumenty, które dokumentowałby obrót nieruchomościami. Marian Banaś jeszcze nie pojawił się w Najwyższej Izbie Kontroli - poinformował reporter RMF FM. 

Pełnomocnik Banasia: Złożymy zażalenie na czynności CBA i prokuratury

"Zważywszy na treść protokołu kontroli pana Mariana Banasia sporządzonego przez CBA - nie ma podstaw faktycznych i prawnych do przeszukania. Co więcej, mieszkanie prezesa NIK-u chroni immunitet. W takiej sytuacji czynności CBA i Prokuratury Regionalnej w Białymstoku są niedopuszczalne. Z całą pewnością złożymy zażalenie na te czynności" - przekazał PAP adwokat Marek Małecki, pełnomocnik Mariana Banasia.

Nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych

Marian Banaś został wybrany na prezesa NIK na 6-letnią kadencję 30 sierpnia ub.r. Wcześniej, od czerwca był ministrem finansów, a jeszcze wcześniej wiceministrem w tym resorcie i szefem Krajowej Administracji Skarbowej. We wrześniu stacja TVN podała, że prezes NIK zaniżał w oświadczeniach majątkowych dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami wynajmującymi w kamienicy pokoje na godziny.

Na początku grudnia Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Banasia. Podstawą wszczęcia śledztwa są trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które wpłynęły do białostockiej prokuratury: od grupy posłów opozycji, m.in. posła Jana Grabca (KO), Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i z CBA, które przeprowadziło kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy