Reklama

Reklama

"DGP": Zabraknie szczepionek przeciwko gruźlicy

Jak informuje w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna" – za kilka dni skończą się zapasy szczepionek na gruźlicę, a nowej partii jeszcze nie ma. Spełnia się tym samym "czarny scenariusz", o którym dziennik informował już w marcu.

Jak czytamy w "DGP" - BIOMED-LUBLIN, czyli jedyna firma produkująca w Polsce ten preparat - ma problemy z jego dostarczeniem.

Reklama

"Szczepionek z zapasu starczy najwyżej do połowy maja. Kiedy się skończą, noworodki będą opuszczać szpitale niezabezpieczone przed gruźlicą" - mówi w rozmowie z dziennikiem Izabela Kucharska, zastępca głównego inspektora sanitarnego.

W grudniu ubiegłego roku firma wstrzymała dostawy po tym, jak pojawiło się podejrzenie, że nowa partia leku jest wadliwa. Od początku 2019 roku dzieci szczepione były z rezerw, które również są ograniczone (m. in. przez termin ważności).

Z wcześniejszych szacunków sanepidu wynikało, że w przypadku braku nowej partii, rezerwy skończą się pod koniec kwietnia. Jak czytamy w "DGP" - czarny scenariusz właśnie się spełnia - produktu praktycznie już nie ma.

Szpitale otrzymały polecenie, żeby optymalizować wykorzystanie leków. Aktualnie - jak czytamy w dzienniku - po wyjściu ze szpitala, dzieci będą kierowane do punktów, w których zostaną zaszczepione, gdy tylko na rynku pojawi się nowa partia.

Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama