Reklama

Reklama

Domagają się odwołania abpa Głódzia. Nuncjatura reaguje na list grupy katolików

Po ponad dwóch miesiącach władze kościelne odniosły się do listu grupy katolików z Gdańska, którzy domagają się odwołania z urzędu abpa Sławoja Leszka Głódzia. Nuncjatura apostolska oświadczyła, że może spotkać się z wiernymi na prywatnej audiencji, ale pod warunkiem, że wycofają się z protestu planowanego w Warszawie.

3 listopada 2019 r. grupa wiernych z Gdańska protestowała przed siedzibą gdańskiej kurii oraz wystosowała list do papieża Franciszka, w którym domagała się odwołania abpa. Głódzia ze sprawowanej funkcji. 

Reklama

Była to reakcja na doniesienia medialne o tuszowaniu przypadków pedofilii w Kościele przez arcybiskupa oraz materiał wyemitowany w programie "Czarno na białym", dotyczącym mobbingu, którego Głódż miał się dopuszczać wobec księży. 

"Jako wierni Kościoła gdańskiego, w poczuciu odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła katolickiego, nie możemy dłużej milczeć. Jesteśmy głęboko przekonani, że abp Sławoj Leszek Głódź stracił moralną wiarygodność, niezbędną do pełnienia posługi biskupa diecezjalnego i jest dla wiernych przyczyną zgorszenia" - napisano w liście do papieża Franciszka. Podpisało się pod nim ponad dwa tysiące osób.

Protestujący pojawili się przed kurią ponownie 1 grudnia. 

Władze gdańskiego Kościoła do tej pory nie odniosły się do protestu. 

Nuncjatura odpowiada

List z prośbą o spotkanie trafił także do nuncjusza apostolskiego w Polsce, arcybiskupa Salvatore Pennacchio. Sygnatariusze listu ostrzegali, że zorganizują protest przed siedzibą nuncjusza w Warszawie, jeśli nie dostaną odpowiedzi do 29 lutego.

Odpowiedź przyszła kilka dni temu, po ponad dwóch miesiącach. "Listy poprzednie, jak i obecna korespondencja zostały przekazane do wiadomości kompetentnych dykasteriów w Watykanie. W odpowiedzi na treść Pani listu potwierdzamy, że od dłuższego czasu trwają szerokie konsultacje, mające na celu obsadzenie archidiecezji gdańskiej" - czytamy w odpowiedzi nuncjatury, skierowanej do Justyny Zorn, która napisała list w imieniu protestujących.

Nuncjatura proponuje spotkanie "na prywatnej audiencji" z przedstawicielami grupy w dniu 2 lub 4 marca.

"W świetle Pani listu, jest oczywiste, że zgromadzenie zapowiadane na 29 lutego zostanie przez panią odwołane. Tego typu wydarzenia nie sprzyjają rozmowom prowadzonym w atmosferze spokoju i poszanowania" - napisała nuncjatura.

Odpowiedź nuncjatury udostępnił na Facebooku dziennikarz KAI Dawid Gospodarek.

"Zależy nam na dialogu"

Justyna Zorn poinformowała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", grupa chciałaby żeby spotkanie odbyło się jednak przed 29 lutego i przekazała taką informację nuncjaturze. Ale zapowiedziała, że jeśli zmiana terminu audiencji nie będzie możliwa, to protest zostanie odwołany. 

"Zależy nam na dialogu, dlatego zanim podejmiemy jakieś elementarne kroki, chcemy wysłuchać tego, co nuncjusz ma do powiedzenia" - zaznaczyła.

Dodała, że informacja w sprawie konsultacji w Watykanie jest oczywista i nie ma nic wspólnego z listem, bo abp Głódź za kilka miesięcy odchodzi na emeryturę i tak, czy tak, jest poszukiwany jego następca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy