Reklama

Reklama

"Dziennik Trybuna" wchodzi na rynek. Robert Walenciak redaktorem naczelnym

Na polskim rynku prasy pojawi się w maju nowy tytuł. Redaktorem naczelnym "Dziennika Trybuny" będzie Robert Walenciak - dowiedziała się INTERIA.PL.

- Rynek mediów dołuje, więc nasze przedsięwzięcie na pierwszy rzut oka wydaje się karkołomne - zauważa w rozmowie z INTERIA.PL naczelny "Dziennika Trybuny". Podkreśla jednocześnie, że nisza na rynku medialnym jest szansą dla lewicowej gazety.

Reklama

Jak przyznaje, "25 proc. Polaków przyznaje się do poglądów lewicowych, ale osoby te nie mają mediów, z którymi mogłyby się identyfikować".

Zdaniem Walenciaka poglądy lewicowe są w polskim społeczeństwie zwalczane, wyśmiewane, a w najlepszym razie - przemilczane.

Redaktor naczelny "Dziennika Trybuny" zaznacza, że "polski rynek podzieliły między sobą media liberalne, sprzyjające PO, i prawicowe - sprzyjające PiS-owi". A to z kolei, według Walenciaka, oznacza "zajmowanie się obsługiwaniem wojny Tusk-Kaczyński" i "odrywanie się od realnych problemów Polski i Polaków".

- Gazeta jest  na pewno wyzwaniem dla tego chorego układu. Jest szansą na rozszerzenie debaty, na wprowadzenie do niej nowych tematów, środowisk dotychczas pomijanych, nowej wrażliwości. Jest niesłychanie cenne dla demokracji, żeby poglądy wszystkich grup były reprezentowane - mówi INTERIA.PL.
 
Zdaniem naczelnego, "wszystko, co świeże, ciekawe, twórcze - mieści się na lewicy".

- Jest rzeczą głęboko niesprawiedliwą, że znakomici naukowcy, publicyści, artyści są spychani na margines, muszą ustępować miejsca tym, których dobrze widzą w establishmencie PO lub PiS. Nie chcemy być gazetą jakiejś partii, ale chcemy być gazetą środowiska. Wierzę, że to będzie atrakcyjne dla środowisk sentymentalnej lewicy, pamiętającej czasy PRL, ale także dla środowisk nowej lewicy, ruchów pracowniczych, lokatorskich, genderowych, ekologów. I jednych, i drugich uwiera poprawność Zielonej Wyspy i poprawność smoleńska. Może więc czas na inne spojrzenie na Polskę? - dodaje Walenciak.

Sama nazwa może sugerować, że nowy dziennik będzie kontynuacją dawnej "Trybuny", która przestała się ukazywać w grudniu 2009 roku, ale - jak zapewnia - "twórcy nowego pisma mają znacznie szersze  ambicje".

Z informacji, do których dotarła INTERIA.PL, wynika, że zerowy numer dziennika będzie rozdawany 1 maja podczas obchodów. - To ma być miłe zaskoczenie - podkreśla Walenciak. Gazeta zacznie się regularnie ukazywać w maju.

Wydawcą jest Edusat, a początkowy nakład przewidziano na około 40-50 tys. egzemplarzy.


Dowiedz się więcej na temat: Robert Walenciak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje