Reklama

Reklama

Ewa ​Kopacz: PO chce zniesienia egzaminów końcowych dla szóstoklasistów

Premier Ewa Kopacz opowiedziała się w środę za zniesieniem powszechnie obowiązującego egzaminu zewnętrznego na zakończenie VI klasy szkoły podstawowej. Po ewentualnych zmianach, sprawdziany te miałoby organizować tylko 10 proc. wylosowanych w całej Polsce szkół. Premier Kopacz odniosła się także do wynagrodzenia dla nauczycieli.

Zapowiedź Kopacz padła podczas środowych obchodów Dnia Edukacji Narodowej w Warszawie.

Reklama

Premier powiedziała, że postulat zniesienia powszechnie obowiązującego egzaminu zewnętrznego na zakończenie VI klasy szkoły podstawowej znajduje się w programie wyborczym PO.

Według niej, po ewentualnych zmianach, "sprawdzanie mocnych i słabych stron uczniów będzie się odbywało w zupełnie inny sposób". "Będzie wylosowane tylko 10 proc. szkół, które będą organizować te sprawdziany, ale chcemy, żeby te dzieci nie stresowały się, nie miały poczucia, że chodziły do gorszej lub lepszej szkoły" - zaznaczyła Kopacz.

"Praca nauczycieli w Polsce zasługuje na najwyższy szacunek i docenienie, także jeśli chodzi o wynagrodzenia, dlatego w ostatnich latach staraliśmy się robić, co możliwe w ramach budżetu" - mówiła także premier Ewa Kopacz.

"Teraz zwrócę się do was drodzy nauczyciele, bo to wy macie ogromny wpływ na młodych ludzi, przekazujecie im nie tylko konkretną wiedzę, ale i wychowujecie ich. Spędzacie z uczniami wiele godzin dziennie, niejednokrotnie angażując się w ich życie. Pełnicie bardzo ważną rolę, ponieważ uczestniczycie nie tylko w ich rozwoju intelektualnym, ale też w rozwoju obywatelskim" - powiedziała.

Premier podkreśliła, że praca nauczyciela w Polsce zasługuje na najwyższy szacunek i docenienie. "Powinno to mieć oczywiście realne odzwierciedlenie w wynagrodzeniach i wiem, i rozumiem wasze racje. Nikt nie ma, co do tego wątpliwości, dlatego staramy się w ramach naszych możliwości budżetowych w ostatnich latach (...) robić to, co jest możliwe, ale nie obiecujemy bez pokrycia" - powiedziała.

"W ostatnich latach chcę przypomnieć, że wiele dobrego też się wydarzyło. W ciągu 10 lat budżet na oświatę zwiększył się z 25 do 40 mld zł, a wiemy, że w tym samym czasie liczba uczniów spadła o 23 proc., nauczycieli wykonujących czynny zawód o 11 proc." - mówiła szefowa rządu.

Odniosła się w ten sposób do zapowiedzianej na środę manifestacji, którą wspólnie zapowiedziały dwa największe związki zawodowe zrzeszające nauczycieli i pracowników oświaty - Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność", które domagać się będą poprawy warunków pracy i płacy nauczycieli.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne