Reklama

Reklama

"Fakt": Co doprowadziło do śmierci Ewy Tylman?

W poniedziałkowy wieczór wyłowiono z Warty zwłoki młodej kobiety. Policja nie ma wątpliwości. To ciało poszukiwanej od listopada Ewy Tylman. Teraz śledczym pozostaje odpowiedzieć na fundamentalne pytanie - dlaczego 26-latka zginęła?

Andrzej Borowiak - rzecznik wielkopolskiej policji - w rozmowie z "Faktem" powiedział, że to na 99,9 proc. Ewa Tylman. Przy zwłokach znaleziono rzeczy osobiste, w tym torebkę i kartę kredytową, zgadza się także ubranie i rysopis poszukiwanej.

Reklama

We wtorek w poznańskim Zakładzie Medycyny Sądowej odbyła się sekcja zwłok. Śledczy ustalają przyczyny zgonu młodej kobiety. Te zapewne poznamy za kilka tygodni, kiedy znane będą wyniki badań (m.in. radiologicznych, histologicznych, patologicznych, toksykologicznych, genetycznych i stomatologicznych).

Podejrzany Adam Z.

26-latka zaginęła w nocy z 22 na 23 listopada 2015 roku. Ewa Tylman wyszła z nocnego klubu w towarzystwie Adama Z. Prokuratura postawiła 25-letniemu mężczyźnie zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Adam Z. miał zepchnąć Ewę Tylman ze skarpy, a następnie wrzucić do rzeki.

Mężczyzna od listopada przebywa w areszcie w Poznaniu.

Więcej w "Fakcie"

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje