Reklama

Reklama

Gdańsk: Wnuk byłego prezydenta przed sądem

Sąd Rejonowy w Gdańsku wznowił w środę proces 26-letniego Bartłomieja W., wnuka byłego prezydenta RP, oskarżonego o to, że w 2018 r. wraz z dwoma znajomymi dokonał w centrum Gdańska rozboju na turyście ze Szwecji.

Bartłomiejowi W. zarzucono też, że kilka dni później wziął udział w pobiciu innej osoby.

Reklama

Wyrok miał był ogłoszony w środę. Sędzia Małgorzata Uszacka poinformowała, że z uwagi na konieczność poinformowania stron o możliwości zmiany kwalifikacji karnej czynów, wznawia postępowanie sądowe. Wyrok będzie ogłoszony w kolejnym terminie, 23 marca.

Aktem oskarżenia objęto trzech dwudziestokilkuletnich mężczyzn.

Do pierwszego ze zdarzeń doszło w nocy 21 maja 2018 r. Według prokuratury, oskarżeni napadli na dwóch szwedzkich turystów spacerujących po historycznym centrum Gdańska. Obaj Szwedzi byli bici przedmiotem przypominającym pałkę, a jednego z nich - gdy upadł, kopano po całym ciele, po czym zabrano mu telefon komórkowy wart około 350 zł. W efekcie pobicia jedna z ofiar doznała m.in. złamania piszczeli.

Jak ustaliła prokuratura, w rozboju na Szwedzie, któremu ukradziono telefon, wzięli udział wszyscy trzej napastnicy, w tym Bartłomiej W. Pobicia drugiego szwedzkiego turysty dokonał jeden z kolegów W.

Ponadto, według śledczych, kilka dni później Bartłomiej W. wspólnie z jednym z kolegów, z którym dokonał wcześniej rozboju, wzięli też udział innym incydencie w centrum Gdańska. W nocy 26 maja 2018 r. pobili oni ucznia przedostatniej klasy szkoły średniej, który stanął w obronie znajomego zaczepianego przez W. i jego kompana. Napastnicy skopali swoją ofiarę. W styczniu ub. roku podczas rozprawy poszkodowany opowiadał, że uderzenie zadane przez wnuka b. prezydenta było na tyle silne, że stracił dwa przednie zęby.

Za rozbój - najcięższe z zarzuconych oskarżonym przestępstw - grozi do 12 lat więzienia.

Bartłomiej W. jest synem Przemysława Wałęsy, który zmarł w styczniu 2017 r.

Kłopoty z prawem ma także brat Bartłomieja - Dominik W.

Na początku lutego Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Dominika W. na 2 lata i 8 miesięcy więzienia m.in. za niebezpieczną jazdę samochodem po pijanemu, znieważenie policjantów i użycie przemocy wobec ochroniarza w lutym 2018 r. na terenie Gdańska. Wyrok jest prawomocny.

Także na początku tego miesiąca Sąd Okręgowy w Gdańsku prawomocnym wyrokiem wymierzył Dominikowi W. karę trzech miesięcy więzienia oraz dwa lata prac społecznych w wymiarze 20 godzin w miesiącu za naruszenie nietykalności cielesnej jego partnerki.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy