Gersdorf otrzymuje wynagrodzenie I prezesa SN

Wynagrodzenie prof. Małgorzaty Gersdorf nie uległo zmianie i otrzymuje je w takiej wysokości, jaka należy się I prezesowi Sądu Najwyższego - poinformował zespół prasowy SN. Jak dodano, prezesi izb zastępujący I prezesa SN podczas jego nieobecności, nie pobierają z tego tytułu żadnych dodatków.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia b.r., w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od 4 lipca przestali - według ustawy - pełnić swoje funkcje. Mogli dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyraził zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN.

Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia. Gersdorf - wybrana na I prezesa SN w 2014 r. - podkreślała wielokrotnie, że kadencja I prezesa SN zgodnie z konstytucją trwa 6 lat. Jeszcze w końcu czerwca Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN w przyjętej jednogłośnie uchwale podkreśliło, że sędzia Gersdorf pozostaje zgodnie z Konstytucją RP I prezesem Sądu Najwyższego do dnia 30 kwietnia 2020 r. Jak informował zespół prasowy SN, sędzia Gersdorf nadal przychodzi do pracy w SN.

Reklama

Jak poinformował PAP Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego Sądu Najwyższego, "wynagrodzenie prof. Małgorzaty Gesrdorf po 4 lipca nie uległo zmianie i otrzymuje je w takiej wysokości, jaka należy się pierwszemu prezesowi Sądu Najwyższego". "Nie ma również dyspozycji, aby w najbliższej przyszłości sytuacja ta uległa zmianie" - dodał.

Z informacji przekazanych przez zespół prasowy SN wynika, że miesięczne wynagrodzenie, które otrzymuje obecnie Gersdorf wynosi 29 tys. 120 zł brutto.

Michałowski wskazał też, że "prezesi SN, zastępujący pierwszego prezesa SN podczas jego nieobecności, nie otrzymują z tego tytułu żadnych dodatków i otrzymują wynagrodzenie przewidziane dla prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracami izby".

W początkach lipca wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha informował, że wolą prezydenta było, by najstarszy stażem prezes Izby SN sędzia Józef Iwulski od 4 lipca wykonywał funkcje związane z wykonywaniem obowiązków I prezesa SN. Wcześniej Gersdorf, która rozpoczynała urlop wydała zarządzenie o wyznaczeniu jako kierującego pracą SN prezesa Iwulskiego "do zastępowania I prezes SN na czas swojej nieobecności".

We wtorek Kancelaria Prezydenta poinformowała, że zgodę prezydenta Andrzeja Dudy na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego po ukończeniu 65. roku życia otrzymali sędziowie: Marian Kocon (Izba Cywilna), Anna Kozłowska (Izba Cywilna), Rafał Malarski (Izba Karna), Zbigniew Myszka (Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych) oraz Bogumiła Ustjanicz (Izba Cywilna).Prezydent wydał też postanowienie o przejściu w stan spoczynku 7 sędziów. Chodzi o sędziów: Chodzi o: Józefa Iwulskiego, Jerzego Kuźniara, Stanisława Zabłockiego, Marię Szulc, Annę Owczarek, Jacka Gudowskiego i Wojciecha Katnera.

Jeszcze tego samego dnia Mucha poinformował PAP, że od środy pracami SN będzie kierować najstarszy stażem prezes Izby SN, czyli w praktyce prezes Dariusz Zawistowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje