Reklama

Reklama

Girzyński: Sikorski jak wiceminister SZ Rosji i Niemiec

Mam wrażenie, że minister Sikorski stara się bardziej odgrywać rolę wiceministra spraw zagranicznych Niemiec i Rosji - tak Zbigniew Girzyński (PiS) ocenił wystąpienie szefa MSZ w Sejmie. PO zapowiada wniosek o ukaranie Girzyńskiego do komisji etyki.

Girzyński poinformował też, że w imieniu klubu PiS złoży wniosek o odrzucenie informacji ministra.

Reklama

- Ciągle mam wrażenie, że minister Sikorski stara się bardziej odgrywać rolę wiceministra spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec i Federacji Rosyjskiej. Obojętne mu jest, co uważa opinia publiczna w Polsce. Bardzo bym chciał, aby szef MSZ reprezentował polskie interesy i mówił o realnych sprawach dotyczących Polski, a nie zachowywał się, jakby aspirował do objęcia funkcji w jakichś koncernach międzynarodowych - powiedział Girzyński podczas sejmowej debaty nad informacją szefa MSZ o założeniach polskiej polityki zagranicznej na 2011 r.

Poseł PO Paweł Olszewski, komentując słowa Girzyńskiego, powiedział na konferencji prasowej w Sejmie: "Tego typu wypowiedzi w żaden sposób nie można akceptować, bo są to wypowiedzi absolutnie przekraczające jakiekolwiek granice, są to wypowiedzi podłe". Zapowiedział też, że jeszcze dziś do komisji etyki trafi wniosek przeciwko Girzyńskiemu.

W swoim wystąpieniu Girzyński stwierdził też, że informacja Sikorskiego, to najbardziej polityczne i niemerytoryczne expose szefa MSZ po 1989 roku. Zarzucił ministrowi, że w jego wystąpieniu zabrakło jakiegokolwiek konkretnego przykładu tego, co polski rząd i minister spraw zagranicznych pragną osiągnąć w czasie polskiej prezydencji. - Na trzy miesiące przed objęciem przez Polskę prezydencji szef MSZ nie potrafi określić celów Polski, to się zastanawiam, po co dyskutujemy i czemu służy ta debata - zaznaczył.

Girzyński skrytykował też szefa MSZ za to, że - jego zdaniem - jedną trzecią swego wystąpienia poświęcił on na pouczanie PiS "jak powinno się zachowywać i jak powinno podchodzić do polityki zagranicznej". Ocenił, że Sikorski próbował wmówić opozycji, że nie rozumie pojęcia honoru. - Szkoda, że premierowi Donaldowi Tuskowi oraz ministrowi Sikorskiemu zabrakło honoru, po tym jak byli traktowani przez przedstawicieli innych państw, a w szczególności przez Rosję. Rządowi nie brakuje honoru tylko kiedy walczy z opozycją - powiedział poseł PiS.

Po zakończeniu debaty indywidualnej, do zadania pytań ministrowi Sikorskiemu zapisało się 88 posłów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje