Reklama

Reklama

Gorąca debata. Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla Antoniego Macierewicz

Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla ministra obrony narodowej. Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja. Posłowie PiS i członkowie rządu opuścili salę sejmową w czasie wystąpienia Stefana Niesiołowskiego (PO), który uzasadniał wniosek. Wrócili dopiero, gdy głos zabrała premier Beata Szydło, która stanęła w obronie szefa MON. Podkreśliła, że wniosek PO o odwołanie Macierewicza jest niemądry i "nieprzyzwoity w swoich podstawach". Po oświadczeniach klubów, na mównicę wyszedł Antoni Macierewicz. "Ilość absurdów i przeinaczeń przekracza wszelkie wyobrażenia, nawet Trybuna Ludu nie powstydziłaby się takiego absurdu" - ocenił szef MON.

Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Wniosek PO poparło 166 posłów. Przeciw było 267, 3 wstrzymało się od głosu.

Komisja obrony narodowej, która zebrała się we wtorek rano, zarekomendowała Sejmowi odrzucenie wniosku. Podczas posiedzenia komisji wniosek poparły PO, Nowoczesna i PSL. Przeciw były kluby PiS i Kukiz'15.

Reklama

Sejm na początku posiedzenia odrzucił w głosowaniu wniosek opozycji o wydłużenie debaty. Poparło go 161 posłów, 263 było przeciw, a jeden poseł wstrzymał się od głosu.

Wniosek przedstawił Stefan Niesiołowski (PO). Gdy wszedł na mównicę, posłowie PiS i członkowie rządu opuścili salę sejmową. 

Niesiołowski: Macierewicz to polityczny chuligan

Poseł PO w swym wystąpieniu powtarzał argumenty zaprezentowane tego dnia wcześniej na sejmowej komisji obrony. W ocenie Niesiołowskiego szef MON jest "jednym z najbardziej szkodliwych i nieodpowiedzialnych ludzi i nie powinien pełnić funkcji ministra". Poseł PO przekonywał, że dla "dobra Polski, NATO i demokracji w Europie" Macierewicz nie powinien reprezentować Polski na szczycie NATO.

Nazwał ministra obrony "politycznym chuliganem, który nie powinien być nigdy w polskiej polityce i prędzej czy później z tej polityki w hańbie odejdzie". Zdaniem Niesiołowskiego Macierewicz "zlikwidował AON, gdzie zrobił czystkę personalną". "To jest chyba jedyny polityk, który czego dotknął, to zniszczył" - powiedział Niesiołowski.

Jak mówił, Macierewicz doprowadził do rozłamu każdej partii, w której był: ZChN, ROP, RKN. "Pewnie doprowadziłby nawet do rozłamu w Trójcy Świętej" - ironizował. "To wszystko co zrobił przez wiele lat, to co mówi, to jak się zachowuje, te czystki, wyrzucanie ludzi, to upokarzanie, zwalnianie z powodów politycznych, represjonowanie, kłamstwa smoleńskie - to wszystko powoduje, że bardzo proszę wysoką izbę, aby tego nieodpowiedzialnego, złego, antypatycznego, szkodliwego, niekompetentnego, ministra odwołać jak najszybciej" - mówił poseł PO.

Podkreślił, że jego partia uważa Macierewicza za jednego z najbardziej szkodliwych i nieodpowiedzialnych ludzi, przynoszących Polsce szkody od wielu lat.

Premier Szydło broni szefa MON

Antoniego Macierewicza broniła w Sejmie premier Beata Szydło. "Trzeba to jasno i stanowczo powiedzieć: ten wniosek o wotum zaufania dla szefa MON Antoniego Macierewicza to jest nieakceptowalna próba podważenia zaufania do polskiego państwa"  - powiedziała Szydło.

"Niestety dziś, właśnie za sprawą opozycji, za sprawą odsuniętej od władzy PO, trzy dni przed szczytem NATO, musimy zajmować się wnioskiem o wotum nieufności dla ministra obrony narodowej, który podczas tego szczytu będzie reprezentował polskie państwo" - powiedziała Szydło.

"Są takie momenty, wydarzenia, które mimo politycznych różnic i sporów łączą, są takie sytuacje, w których trzeba powiedzieć: albo jesteśmy w tym wyzwaniu wspólnie, albo (trzeba) po prostu milczeć, żeby nie przeszkadzać" - powiedziała szefowa rządu.

"Powinniśmy niezależnie od tego przede wszystkim myśleć o tym, że najważniejsze jest bezpieczeństwo polskich obywateli, że to jest nasz cel strategiczny, najważniejszy priorytet, nasze główne zadanie" - oceniła.

Szydło do PO: Stoicie po tej stronie, po której stoi Urban i Maleszka

Jak oceniła podstawa wniosku jest "kompromitująca". "Trzeba zupełnie nie rozumieć na czym polega powaga i odpowiedzialność za państwo, żeby składać wniosek tak niemądry, nieprzyzwoity w swoich podstawach i w tak niezmiernie ważnym dla Polski czasie" - powiedziała premier.

Podkreśliła, że podstawą wniosku jest tekst w gazecie, która - jak zaznaczyła szefowa rządu - od lat walczy z PiS i obecnie walczy z rządem. Jak oceniła, tekst (chodzi o artykuł z "Gazety Wyborczej" - PAP) "jest wyssany z palca, niewiarygodny, oszczerczy, insynuujący, pełen manipulacji".

Premier mówiła, że artykuł jest "oparty o opowieści byłego funkcjonariusza służb PRL-u". Zaznaczyła, że pojawił się on w gazecie, która - jak stwierdziła - "od lat była pierwszym bastionem blokującym lustrację i dekomunizację". "To trzeba wreszcie głośno powiedzieć. Gazeta, która przez lata zatrudniała pana (Lesława) Maleszkę, zdrajcę i tajnego, płatnego współpracownika służb PRL. Zatrudniała, mając całkowitą świadomość krzywd, zła i nieprawości, jakich dopuścił się ten człowiek. Dzisiaj ta sama gazeta przy wsparciu opozycji z Platformy uderza w człowieka, który swoje życie poświęcił, żeby walczyć z takimi jak Maleszka" - oświadczyła szefowa rządu.

"Dzisiaj razem z tą gazetą stoicie po tej stronie, po której stoi Urban i Maleszka" - mówiła premier zwracając się do posłów Platformy. Artykuł "Gazety Wyborczej" dotyczył m.in. kontaktów szefa MON z Robertem Luśnią - współpracownikiem służb PRL. 

Szydło podkreśliła, że Macierewicz "przez całe swoje życie kierował się odwagą, interesem państwa, stawał po stronie słabszych, cierpiących, prześladowanych, przez całe życie kierował się zasadą honoru i dążył do prawdy".

Jak mówiła, Macierewicz to "człowiek odważny i bezkompromisowy; człowiek, który zawsze potrafi stanąć po stronie swojej ojczyzny". 

Szydło: To jest hańba

"To jest wasza hańba, którą nawet trudno opisać" - podkreśliła premier zwracając się do posłów PO. "Dzisiaj używając pomówień środowiska, które przez lata broniło komunistycznych aparatczyków i współpracowników bezpieki, atakujecie człowieka, który praktycznie całe życie poświęcił walce z bezdusznym systemem komunistycznym" - podkreśliła szefowa rządu. Jak zaznaczyła, "w czasach, gdy za najbardziej chociażby błahe przeciwstawienie się władzy PRL-u groziły drakońskie kary, terror czy szykany, a nawet utrata zdrowia i życia, Antoni Macierewicz miał wystarczającą ilość odwagi, determinacji i honoru, by temu się przeciwstawić".

"Antoni Macierewicz od najmłodszych lat wykazywał się odwagą, uporem i bezgranicznym poświęceniem dla dobra ogółu" - podsumowała premier.

Szydło: Macierewicz ma Boga i ojczyznę w sercu

"My dzisiaj mamy żenujący wniosek złożony przez opozycję, który praktycznie nie powinien być przez nas komentowany. Powinien być przede wszystkim ten wniosek przemilczany, ale padło tyle nieprawdziwych oszczerstw, kłamstw poniżających i uderzających w ministra Antoniego Macierewicza, że nie mogłam nie zabrać głosu z tej mównicy" - tłumaczyła Szydło.

Dodała, że są takie słowa, które dla każdego żołnierza, ale także dla patrioty są busolą: Bóg, honor, ojczyzna. "Antoni Macierewicz ma Boga i ojczyznę w sercu. Antoni Macierewicz jest człowiekiem honoru, a dla mnie jest zaszczytem, że jest ministrem obrony narodowej w rządzie, którym mam zaszczyt kierować" - powiedziała premier.

Szydło, zwracając się do posłów PO, mówiła, że bardzo dużo czasu i energii poświęcili na to, "by wmawiać Polakom, by wmawiać opinii publicznej, że ten szczyt w Warszawie się nie odbędzie". "Bardzo dużo energii i czasu poświęciliście na wycieczki do różnych instytucji europejskich, żeby szkalować Polskę i polski rząd. Chcę państwu dzisiaj powiedzieć, że szczyt się odbędzie, jest doskonale przygotowany i na szczycie zapadną bardzo ważne dla Polski decyzje, zapadną decyzje przełomowe, które sprawią, że Polska będzie bezpieczniejsza, że Polacy będą bezpieczniejsi, i to jest zasługa ministra Antoniego Macierewicza" - oświadczyła szefowa rządu.

Oświadczenia w imieniu klubów

Po przemówieniu premier rozpoczęły się 5-minutowe oświadczenia w imieniu klubów. "Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz jest najlepszym ministrem biało-czerwonej drużyny Beaty Szydło i najlepszym ministrem obrony po 1989 r." - powiedział  w imieniu PiS wiceszef komisji obrony Wojciech Skurkiewicz.

"Jest to wniosek złożony wbrew polskiej racji stanu i musimy o tym głośno tutaj w parlamencie mówić. Te działania, wasze działania są skierowane przeciwko Polsce, Polakom, a także bezpieczeństwu naszego kraju i narodu" - ocenił Skurkiewicz

Zdaniem posła, Macierewicz "czyni wszystko by przewrócić etos polskiego żołnierza".

Siemoniak: Schowajcie Macierewicza

W imieniu klubu PO głos zabrał były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. Rozpoczął od pochwały Macierewicza, że ten nie wymienił generałów powołanych za czasów PO. 

"Istotą problemu jest kompletna niewiarygodność ministra Macierewicza, którą przez lata budował swoimi wypowiedziami" - uważa Siemoniak.

"Klub PO bardzo negatywnie ocenia Antoniego Macierewicza jako ministra obrony narodowej i będzie głosować za jego odwołaniem. Dopuszczając jednak ewentualność, że największy klub nie przychyli się do tego wniosku, proszę i apeluję, żebyście w najbliższym czasie powtórzyli operację, którą dwukrotnie z sukcesem przeprowadziliście w ubiegłym roku. Nazwijmy ją po wojskowemu operacją +Kameleon+, bo chodzi o chowanie Antoniego Macierewicza przed wyborami i wyborcami. Niech pojedzie w czasie szczytu NATO do leśnego garnizonu. Schowajcie go przed sojusznikami" - mówił Siemoniak.

Zarzucił Macierewiczowi, że "zniszczył fundamentalną rzecz - konsensus wokół spraw obronności i bezpieczeństwa, który obowiązywał przez 25 lat" i bezpodstawnie zaatakował swoich poprzedników w audycie. Wytknął mu sprzeczne wypowiedzi i wskazał, że programy modernizacyjne, o których mówi PiS, zostały przygotowane przez poprzednie kierownictwo resortu.

Petru: Mamy fundamentalne zastrzeżenia

Marek Jakubiak z Kukiz'15 i Ryszard Petru z Nowoczesnej podkreślili, że trzy dni przed szczytem NATO w Warszawie, to nie jest odpowiedni czas na taką dyskusję. Petru zaznaczył, że powinna była ona odbyć się po szczycie. 

"Uważamy termin za nieszczęśliwy. Mamy fundamentalne zastrzeżenia do pana ministra. Każde jego wystąpienie to obawa, że za chwilę gotów będzie wywołać konflikt. Mamy nadzieję, że pan dzisiaj nie wystąpi, bo może pan przestraszyć Polaków. Termin jest zły, debata jest zła, ale nie możemy głosować ani za tym ministrem, ani nie możemy się wstrzymać. Będziemy głosować za odwołaniem" - oświadczył Petru. 

"Szef MON Antoni Macierewicz jawi się nam jako jeden z lepszych ministrów, tymczasem uzasadnienie wniosku o jego odwołanie przypomina bazarową dyskusję, jest niemerytoryczne i emocjonalne" - powiedział poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak. "Mam pretensję przede wszystkim do +pierwszej ławki PO+, która już sobie poszła, że wyznaczyła posła (Stefana) Niesiołowskiego jako sprawozdawcę tegoż wniosku wiedząc, że będzie to wystąpienie niemerytoryczne, a emocjonalne" - podkreślił Jakubiak.

"Nie wiem, jaki cel sobie założyliście, bo wychodzicie w sumie na śmiesznych" - mówił Jakubiak do PO. Jakubiak przekonywał, że w Polsce "mamy inne ważne sprawy, z którymi nie możemy sobie od lat dać rady". "Natomiast zajmujemy się dzisiaj ministrem, który nam się jawi jako jeden z lepszych ministrów w ostatnim czasie, bez względu na to, co wcześniej mówił" - powiedział poseł Kukiz'15. Dodał, że oczekuje, że Macierewicz będzie profesjonalistą i zajmie się wyłącznie sprawami swojego resortu. 

Odpowiedź Macierewicza

Głos zabrał Antoni Macierewicz. "Chciałbym serdecznie podziękować pani premier za jej wystąpienie, za wystąpienie w obronie polskiego państwa, wojska i interesu narodowego, za wystąpienie w obronie tego, co dla każdego Polaka, a zwłaszcza posła, czyli godności i honoru" - zaczął szef MON.

"Padły słowa dalece przekraczające moje zasługi, dziękuje pani premier za te słowa" - zwrócił się do Beaty Szydło.

Odniósł się do PO. "Macie za co się wstydzić" - grzmiał Macierewicz. "Dwa słowa należy przywołać w związku z osobą, która dzisiaj reprezentuje PO. Wybraliście w tym celu szczególny moment. Można dyskutować jak wielka jest waga szczytu NATO w Warszawie, w mieście nieustraszonym, które zapłaciło hekatombą wymordowanych za to, żebyście wy mogli być dzisiaj w tej sali. Odbędzie się wydarzenie, które zagwarantuje Polsce bezpieczeństwo. Szczyt za który zapłaciliśmy wieloma cierpieniami" - mówił.

Zdaniem Macierewicza, do tej pory Polska była  w NATO "rodzajem argumentu publicystycznego".

"Można się zastanawiać, jakie są prawdziwe intencje tego ataku, czy u jego źródeł stoi wyłącznie fobia poszczególnych ludzi, czy zapiekłość człowieka, który kiedyś, dawno temu uchodził za antykomunistę, a dzisiaj powtarza najbardziej podłe słowa Urbana" - mówił o Niesiołowskim.

"Czy PO chce dzisiaj pokazać Polakom twarz Urbana, czy to jest wasza intencja?" - pytał Macierewicz.

"Ilość absurdów i przeinaczeń przekracza wszelkie wyobrażenia, nawet Trybuna Ludu nie powstydziłaby się takiego absurdu" - stwierdził Macierewicz. "PO przekroczyła nawet doświadczenia PZPR" - zakończył szef MON. Posłowie PiS bili gromkie brawa.

 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje