Reklama

Reklama

Gowin o rekonstrukcji rządu: Może się przesunąć do stycznia

Najpierw odrzucimy wniosek PO o konstruktywne wotum nieufności, a dopiero potem przeprowadzimy rekonstrukcję rządu - powiedział w czwartek wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. "W związku z tym, może się ona przesunąć do stycznia" - podsumował.

Gowin zapytany w radiowych Sygnałach dnia kiedy zostanie przeprowadzona zapowiadana rekonstrukcja rządu Beaty Szydło, odparł: "Umówiliśmy się w koalicji rządowej, że o sprawach personalnych nie będziemy mówić. Zakomunikuje to premier Beata Szydło".  

Reklama

Przypomniał, że pierwotnie rekonstrukcja była planowana na przełomie listopada i grudnia. "Teraz sytuacja się o tyle zmieniła, że PO zapowiedziała złożenie wniosku o konstruktywne wotum nieufności dla rządu pod bardzo haniebnym pretekstem, jakoby nasz rząd tolerował, albo wręcz promował postawy rasistowskie. Najpierw ten wniosek odrzucimy, a dopiero potem przeprowadzimy rekonstrukcję, a więc nieco się ona opóźni" - zapowiedział wicepremier.  

Dopytywany czy w związku z tym może do rekonstrukcji może dość w styczniu odparł, że ten termin "może wchodzić w grę". "Tym bardziej, że jak znam Grzegorza Schetynę, to PO może złożyć ten wniosek nie jak zapowiadała na obecnym posiedzeniu Sejmu, tylko za dwa tygodnie. Wtedy trzeba odczekać co najmniej tydzień, żeby przegłosować to wotum, a więc rzeczywiście sprawa przeciągnęłaby się do stycznia" - tłumaczył minister.  

Lider PO Grzegorz Schetyna zażądał w zeszłym tygodniu, by premier Beata Szydło podała swój rząd do dymisji; w przeciwnym razie - jak zapowiedział - Platforma, wraz z Nowoczesną i PSL zgłosi wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla Rady Ministrów. Zdaniem polityka, to rząd PiS jest odpowiedzialny za przyzwolenie dla mowy nienawiści, która miała miejsce podczas Marszu Niepodległości w Warszawie 11 listopada.  

W środę późnym wieczorem w Sejmie odbyło się I czytanie zgłoszonego we wrześniu przez prezydenta Andrzeja Dudę projektów noweli ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym. Gowin został spytany, jak zagłosuje w tej sprawie. "Tu nie mam żadnych zastrzeżeń, ani wątpliwości" - zapewnił.  

W jego ocenie sądy potrzebują reformy. Dodał, że usprawnienia wymagają m.in. procedury sądowe. "Trzeba też ograniczyć zakres spraw jakimi zajmują się sędziowie" - podkreślił wicepremier.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje