Reklama

Reklama

Gowin: Pieniądze z resortu nauki nie trafiały do Porozumienia

"Żadne pieniądze z resortu nauki nie trafiały do struktur partii Porozumienie" - zapewnił w czwartek wicepremier, szef resortu nauki Jarosław Gowin. "To jest ordynarne kłamstwo" – odniósł się do publikacji "Gazety Wyborczej”.

W czwartek "Gazeta Wyborcza" napisała m.in., że osoby związane z partią Porozumienie kierowaną przez wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina, otrzymały granty w wysokości kilkuset tysięcy złotych z programu resortu nauki "Dialog". "Część pieniędzy z 'Dialogu' jest wprost przekierowywana do szefów lokalnych struktur Porozumienia" - twierdzi gazeta.

Reklama

"To jest ordynarne kłamstwo. Żadne pieniądze nie trafiły do jakichkolwiek struktur w mojej partii. Jeżeli ktoś coś takiego twierdzi, to będzie to musiał udowodnić przed sądem" - powiedział w czwartek podczas briefingu w Sejmie Jarosław Gowin, proszony przez dziennikarzy o komentarz do informacji dziennika.

"W ciągu tego ponad dwulecia nadzorowałem rozdysponowanie przeszło 70 mld zł" - podkreślił szef resortu nauki. "Tylko w roku 2017 granty - a tych grantów rozdaliśmy tysiące - trafiły do kilkuset organizacji pozarządowych. Ministerstwo nie ma podstawy prawnej ani żadnej procedury pozwalają weryfikować, kto jest członkiem tego stowarzyszenia" - dodał Gowin.

"Trzeba wzmacniać kompetencje samorządu"

Gowin poinformował, że w czwartek odbywa się forum samorządowe Porozumienia, w którym biorą udział nie tylko samorządowcy z partii, ale i bezpartyjni sympatycy. Jak dodał, forum ma być okazją do debaty o przyszłości polskiego samorządu i programie Porozumienia.

Wśród postulatów Porozumienia, wyświetlonych w trakcie konferencji pojawiły się m.in.: zmniejszenie liczby radnych o 20 proc., powstanie "efektywnego systemu wsparcia, budowy i utrzymania dróg lokalnych", budowanie polityki senioralnej w każdej gminie, zwiększenie środków na zadania gminnych ośrodków kultury.

"Generalnie rzecz biorąc nasze ugrupowanie uważa, że reforma samorządowa to jest ta reforma po 1989 r., która udała się najlepiej" - powiedział Gowin.

"Uważamy, że trzeba wzmacniać kompetencje samorządu, kierując się zresztą właściwą naszej Konstytucji zasadą pomocniczości - im więcej władzy jak najbliżej obywateli, tym lepiej dla Polski, dlatego Porozumienie będzie konsekwentnie wspierać ideę samorządności, jak i konkretne formy funkcjonowania samorządów" - dodał.

"Stoimy przed wyborem: Jaki-Dworczyk"

W czwartek radio RMF FM podało nieoficjalną informację, iż kandydatem Zjednoczonej Prawicy w nadchodzących wyborach na prezydenta Warszawy będzie wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Rzecznik PiS Beata Mazurek w czwartkowej rozmowie z PAP nie potwierdziła tej informacji. "W grze są wciąż dwie kandydatury - szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka i wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości Patryka Jakiego" - powiedziała Mazurek.

"Żadne decyzje personalne, jeżeli chodzi o kandydatów w wyborach na prezydentów miast jeszcze nie zapadły, ale proszę się spodziewać tych decyzji dosłownie w najbliższych dniach. Dzisiaj ciągle stoimy przed wyborem (...) między panem ministrem Jakim a panem ministrem Dworczykiem" - powiedział w czwartek Gowin.

Jak dodał, "obydwaj należą do grona najzdolniejszych polityków nie tylko obozu Zjednoczonej Prawicy, ale najzdolniejszych polityków młodego pokolenia". Zapewnił, że "którykolwiek z nich zostanie ostatecznie namaszczony przez radę koalicji, radę obozu Zjednoczonej Prawicy na pewno cała koalicja udzieli mu jednoznacznego poparcia".

"Będziemy z wielkim zaangażowaniem rywalizować z kontrkandydatami na trudnym terenie, bo doskonale sobie zdajemy sprawę, że nie tylko Warszawa, ale także wszystkie pozostałe duże miasta dla nas, dla obozu Zjednoczonej Prawicy, są trudnym obszarem rywalizacji wyborczej. Tutaj każde zwycięstwo naszego kandydata w wyborach prezydenckich będzie sukcesem" - powiedział wicepremier.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" na początku kwietnia powiedział, że decyzja ws. kandydata na prezydenta Warszawy zapadnie bardzo szybko, a wybór padnie albo na Patryka Jakiego, albo na Michała Dworczyka. Jak ocenił, Dworczyk "zdaje się mieć większe szanse na poszerzenie elektoratu PiS w stolicy.

Tegoroczne wybory samorządowe mogą odbyć się 21 października, 28 października bądź 4 listopada (pierwsza tura), w konsekwencji druga tura wyborów może być 4 listopada, 11 listopada albo 18 listopada.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy