Gowin: Przepis o zatrudnianiu sędziów na uczelniach trzeba usunąć

Mam nadzieję, że przepis Konstytucji dla Nauki dotyczący zatrudniania na uczelniach grupy sędziów zostanie zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego i uchylony - powiedział PAP szef resortu nauki Jarosław Gowin. Dodał, że jeśli tak się nie stanie, będzie namawiał koalicję rządową do usunięcia tego przepisu.

Przepis, który wprowadza prawo dla urzędującego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego lub Sądu Administracyjnego i sędziego w stanie spoczynku do dożywotniego zatrudnienia na uczelni bez względu na wynik oceny pracowniczej, zaproponowali w lipcu podczas prac nad ustaw Prawo o szkolnictwie wyższym, i nauce (Ustawa 2.0, Konstytucja dla Nauki) senatorowie. Była to jedna z kilku poprawek zaproponowanych przez Senat.

Gowin podziela krytykę środowiska akademickiego

Reklama

Jeszcze przed głosowaniem poprawek Senatu w Sejmie Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) wyraziła protest wobec zaproponowanego przez senatorów przepisu dot. zatrudniani grupy sędziów. Rektorzy apelowali do posłów o odrzucenie tej poprawki; ostatecznie jednak Sejm ją przyjął.

"W tej sprawie w pełni podzielam krytyczną opinię nie tylko KRASP-u, ale ogromnej większości środowiska akademickiego. Mam nadzieję, że ten przepis zostanie zaskarżony do TK i uchylony przez Trybunał. Jeżeli tak się nie stanie, będę namawiał koalicję rządową do usunięcia tego przepisu" - zadeklarował w rozmowie z PAP wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin

Dodał, że nie jest jedyną osobą w rządzie i w Zjednoczonej Prawicy, która ma do tego przepisu zastrzeżenia.

"Nieakceptowalny przepis"

Gowin zastrzegł przy tym, że na razie Zjednoczona Prawica koncentruje się na wyborach samorządowych, a on jako minister nauki i szkolnictwa wyższego - na wdrażaniu nowej ustawy, która wchodzi w życie 1 października br. 

"Ewentualna zmiana tego kontrowersyjnego, żeby nie powiedzieć nieakceptowalnego przepisu, może chwilę poczekać, tym bardziej, że spodziewam się zaskarżenia go do Trybunału Konstytucyjnego" - dodał wicepremier.

Pytany przez PAP, czy resort nauki planuje w najbliższej przyszłości nowelizację Konstytucji dla Nauki, Jarosław Gowin odpowiedział: "Analizujemy teraz uważnie razem ze środowiskiem akademickim, zwłaszcza z Radą Główną Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Konferencją Rektorów Akademickich Szkół Polskich oraz związkami zawodowymi, poszczególne przepisy pod kątem tego, czy są dostatecznie precyzyjne i dostatecznie spójne - chodzi w szczególności o przepisy przejściowe dotyczące spraw pracowniczych. Żadnych jednak zasadniczych zmian w ciągu najbliższego roku w ustawie nie przewiduję".

Kontrowersje wokół wieku emerytalnego

Niezadowolenie części środowiska akademickiego budzi to, że w Konstytucji dla Nauki ostatecznie nie zrównano wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet - nauczycieli akademickich; w toku prac nad projektem ustawy pojawiła się propozycja, by wynosił on i dla kobiet, i dla mężczyzn 65 lat. Rząd przychylił się jednak do postulatu minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, aby w odniesieniu do kobiet naukowców wiek emerytalny wynosił - tak, jak w przypadku wszystkich kobiet - 60 lat.

"Takie rozwiązanie jest moim zdaniem w odniesieniu do świata nauki rozwiązaniem niedobrym. Ministerstwo proponowało utrzymanie równego wieku emerytalnego" - podkreślił Gowin. 

Szef resortu nauki ocenił co prawda, że zapis dotyczący obniżenia wieku emerytalnego dla kobiet można rozpatrywać jako "pewien przywilej". "W tym sensie nie sądzę, żeby cokolwiek złego tutaj się stało. Chociaż nie ukrywam, że będę w przyszłości dążył do nowelizacji tego przepisu - zapewne już w przyszłej kadencji, nie w obecnej" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje