Reklama

Reklama

Grabarczyk o dymisji: Minister Nowak podjął męską decyzję

Sławomir Nowak podjął męską decyzję - tak piątkową dymisję ministra transportu ocenił wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk (PO). Rezygnacja Nowaka ma związek z wnioskiem prokuratury o uchylenie mu immunitetu.

Grabarczyk, b. minister infrastruktury podkreślił w piątkowej rozmowie z PAP, że wysoko ocenia pracę Nowaka. "Wysoko oceniam dorobek Sławomira Nowaka jako ministra odpowiedzialnego za bardzo ważny sektor, wykończenie wielu projektów autostradowych, kontynuowanie projektów kolejowych, ale przede wszystkim udany debiut (giełdowy) PKP Cargo. To są niewątpliwie jego osiągnięcia" - powiedział wicemarszałek Sejmu.

Reklama

Jako "dobre postawienie sprawy" Grabarczyk ocenił też zapowiedź premiera, że jak tylko sprawa Nowaka zostanie wyjaśniona, będzie on mógł wrócić do resortu transportu.

Również szef mazowieckiej PO Andrzej Halicki jest zdania, że postawa ministra Nowaka jest "zgodna ze standardami i zasadami". Wyraził nadzieję, że Nowak "szybko wyjaśni sprawę i wróci do swoich obowiązków". Według posła PO dymisja Nowaka "nie ma związku z oceną resortu", a "premier wysoko ocenia ministra Nowaka".

O rezygnacji Nowaka poinformował w piątek premier Donald Tusk. Do czasu nominacji nowego ministra, obowiązki pełnić będzie obecny wiceminister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Zbigniew Rynasiewicz.

W piątek do prokuratora generalnego trafił wniosek o uchylenie immunitetu ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi. Andrzej Seremet wkrótce zdecyduje, czy wysłać go do Sejmu. Według śledczych Nowak świadomie nie wykazał w oświadczeniach majątkowych drogiego zegarka.

Jak mówiła w piątek dziennikarzom prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z warszawskiej Prokuratury Okręgowej, uchylenie immunitetu jest niezbędne, by można było ewentualnie postawić Nowakowi zarzuty. Sprawa dotyczy artykułu kodeksu karnego, który przewiduje karę do trzech lat więzienia za składanie fałszywych zeznań lub oświadczeń.

Wniosek jest efektem prowadzonego od maja śledztwa ws. składania przez Nowaka niezgodnych z prawdą oświadczeń majątkowych. Minister transportu w kolejnych dokumentach składanych od listopada 2011 do marca 2013 r. nie wykazał zegarka renomowanej firmy, który - jak wynika z dwóch opinii biegłego - był wart minimum 17 tys. zł (przepisy nakazują wpisywać do oświadczenia przedmioty warte co najmniej 10 tys. zł).

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje