Reklama

Reklama

Grad i ulewy. Burze na południu Polski

W niedzielę, po kilkudniowych upałach, przez południe Polski przeszły burze. Małopolska Państwowa Straż Pożarna otrzymała blisko 60 zgłoszeń w związku z opadami deszczu i silnym wiatrem.

Jak powiedział w niedzielę wieczorem dyżurny małopolskiej PSP bryg. Marcin Kozień, interwencje dotyczyły głównie połamanych drzew, zatkanych przepustów i podtopionych piwnic. 

Reklama

Gwałtowna burza przeszła m.in. nad powiatem miechowskim. Strażacy otrzymali tam ponad 30 zgłoszeń. Interweniowali również w powiecie nowotarskim.

Jak informuje portal echodnia.pl nawałnica dała się we znaki też mieszkańcom powiatu pińczowskiego. W Młodzawach wiatr zerwał dach sklepu, a w Sancygniowie podtopione zostały budynki. 

"Szczególnie dotkliwe gradobicie przeszło w rejonie Staszowa i Stopnicy w woj. świętokrzyskim"- informują Łowcy Burz.

W niedzielę drugi stopień (zagrożenie dla życia i zdrowia) ostrzeżenia meteorologicznego przed upałami wciąż obowiązuje w południowej części województwa. W północnej części, w tym w Krakowie - brak ostrzeżeń.

Na poniedziałek IMGW przewiduje opady, burze i lokalne grady w Małopolsce, nie przewiduje jednak znacznych zagrożeń (prognoza z niedzieli wieczorem), natomiast zapowiada, że w środę nad województwem przejdą większe burze z gradem.

Zgodnie z informacjami Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w wyniku burz bez dostaw prądu pozostaje ok. 7 tys. odbiorców na terenie województw: zachodniopomorskiego (4 tys.), opolskiego (1,6 tys.), warmińsko-mazurskiego (970) i podlaskiego (423). 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje