Reklama

Reklama

IPN bada, czy opinia biegłych ws. Pyjasa "jest logiczna"

Krakowski IPN, prowadzący śledztwo ws. śmierci Stanisława Pyjasa, ustala obecnie czy opinia biegłych z badania szczątków jest pełna, jasna i logiczna.

- Pozwoli to ocenić, czy zachodzi konieczność wystąpienia o opinię uzupełniającą - poinformował w komunikacie szef pionu śledczego krakowskiego IPN prok. Piotr Piątek. Do tego czasu IPN nie będzie się wypowiadał na temat ustaleń biegłych.

Reklama

Krakowski IPN od 2008 r. prowadzi śledztwo w sprawie śmierci w 1977 r. studenta Uniwersytetu Jagiellońskiego Stanisława Pyjasa. W ramach śledztwa Instytut przeprowadził w kwietniu ub.r. ekshumację szczątków Pyjasa. Biegli mieli odpowiedzieć na 22 pytania sformułowane przez IPN. Opinia w tej sprawie dotarła 28 stycznia. Została wydana przez międzyuczelniany zespół biegłych medyków sądowych, działających pod auspicjami Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej AM we Wrocławiu.

IPN nie podaje informacji na temat jej treści. W czwartkowym komunikacie napisano, iż "opinia i sformułowane w niej końcowe wnioski, odnoszące się w szczególności do określenia rodzaju, rozległości i umiejscowienia obrażeń, jakich doznał Stanisław Pyjas, opierają się m.in. na przeprowadzonych wszechstronnych i wielokierunkowych badaniach szczątków jego zwłok, ekshumowanych w dniu 20 kwietnia 2010 roku".

Według informacji, podawanych przez IPN w zeszłym roku, w wyniku ekshumacji stwierdzono nowe obrażenia, o których nie wspomniano w opinii sporządzonej przez krakowski Zakład Medycyny Sądowej w 1977 r. i w opinii biegłych z Katowic z 1991 r.

Obecnie IPN analizuje czy ostatnia opinia biegłych wyczerpuje kryteria "pełności, jasności i logiki, całokształtu zawartych (...) wywodów, stwierdzeń i wniosków". Jak napisano w komunikacie, "pozwoli to w efekcie ocenić, czy zachodzą przesłanki uzasadniające konieczność zlecenia wydania, w dalszym ciągu, opinii uzupełniającej, w sytuacji uznania, że opinia z dnia 28 stycznia 2011 roku, jest wewnętrznie niespójna, niepełna i niejasna" - napisano w komunikacie. Dodano, że m.in. z tego powodu "nie jest możliwe w chwili obecnej publiczne odniesienie się do merytorycznej zawartości uzyskanej opinii sądowo-lekarskiej...".

Ciało Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Prokuratura umorzyła wówczas śledztwo, uznając, iż zebrany materiał dowodowy "prowadzi do wniosku, że wyłączną przyczyną śmierci Stanisława Pyjasa był nieszczęśliwy wypadek spowodowany przez niego samego".

Według prokuratury, najprawdopodobniej znajdujący się w stanie "poważnego stanu nietrzeźwości" student potknął się o nierówności posadzki. "To spowodowało nieamortyzowany rękami upadek, utratę przytomności, obrażenia i krwotok, w wyniku którego nastąpiło zachłyśnięcie się i uduszenie" - stwierdziła prokuratura.

Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była od początku niewiarygodna; wiedzieli, że interesowała się nim SB. Śmierć Stanisława Pyjasa była impulsem do utworzenia w 1977 r. Studenckiego Komitetu Solidarności.

Śledztwo wznowiono w 1991 r., a potem jeszcze kilkakrotnie podejmowano i umarzano z powodu niemożności wykrycia sprawców. Według ustaleń prokuratury, Stanisław Pyjas został śmiertelnie pobity.

Obecnie sprawę bada krakowski IPN. Jest to już piąte śledztwo ws. śmierci Pyjasa. IPN przejął je formalnie 21 maja 2008 r. w związku z pojawieniem się nowych dokumentów. W toku śledztwa IPN przesłuchał kilkudziesięciu nowych świadków. Z nowych ustaleń wyłoniło się przekonanie, że sprawa dotyczy nie śmiertelnego pobicia, ale zabójstwa krakowskiego studenta.

W ramach tego śledztwa 20 kwietnia 2010 r. odbyła się ekshumacja szczątków Pyjasa. Po oględzinach w krakowskim Zakładzie Medycyny Sądowej przewieziono je do ZMS we Wrocławiu. Po zbadaniu szczątków w czerwcu ub. roku odbył się ponowny pochówek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy