Reklama

Reklama

Jacek Protasiewicz nie wystartuje w wyborach do PE

Przewodniczący dolnośląskiej PO Jacek Protasiewicz nie wystartuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Polityk poinformował o tym w sobotę przed zarządem regionu partii. Decyzja ma związek z incydentem z udziałem Protasiewicza na lotnisku we Frankfurcie.

Jak powiedział dziennikarzom Protasiewicz, decyzję podjął po konsultacjach z prawnikami Parlamentu Europejskiego. - Poinformowali mnie oni, iż procedura wyjaśniania incydentu potrwa dłużej niż czas, jaki mamy na ustalenie list wyborczych - zaznaczył wiceszef europarlamentu.

Reklama

Dodał, iż chce, żeby "Polacy mieli przeświadczenie, że nie będzie się chronił za immunitetem". - Mnie immunitet nie jest do niczego potrzebny. Będę walczył do końca o swoje dobre imię i udowodnię, że to niemieccy urzędnicy przekroczyli swoje uprawnienia - mówił.

Podkreślił, że to jest jego autonomiczna decyzja. - Podjąłem ją wczoraj w Dublinie, po ponownej konsultacji z prawnikami Parlamentu Europejskiego - zaznaczył.

Pod koniec lutego niemiecki dziennik "Bild" podał, że będący pod wpływem alkoholu Protasiewicz wywołał skandal na lotnisku, kłócąc się z celnikami i krzycząc "Heil Hitler". Protasiewicz tłumaczył, że "zagotował się", gdy niemiecki celnik powiedział do niego "raus". - Powiedziałem, że "raus" w kraju, w którym mieszkam, kojarzy się z takimi słowami jak "Heil Hitler" czy "Haende hoch" - mówił.

28 lutego Protasiewicz poinformował, że rezygnuje z szefowania kampanii wyborczej PO do europarlamentu oraz funkcji szefa klubu PO-PSL w PE. Polityk przeprosił też wówczas za swoje - jak przyznał - niewłaściwe zachowanie na lotnisku we Frankfurcie.

Grzegorz Schetyna (PO), rywal Protasiewicza w zeszłorocznych wyborach na szefa dolnośląskich struktur partii, w rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że wiceszef europarlamentu podjął "jedyną z możliwych decyzji". "Trzeba uszanować tę decyzję. W tej sytuacji jest ona dobra dla PO" - ocenił. Dodał też, iż nie wyobraża sobie, żeby Protasiewicz mógł po takim zdarzeniu prowadzić kampanię wyborczą i kandydować.

- To tworzyłoby fatalną sytuację dla list PO, bo cała kampania obracałaby się wokół incydentu we Frankfurcie - mówił Schetyna.

W sobotę zebrał się zarząd regionu dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej. Działacze mają ustalić wstępną listę kandydatów w wyborach do europarlamentu. Ma być ona zaakceptowana w przyszłą sobotę przez radę regionu.

Rada Krajowa PO regionalne listy do Parlamentu Europejskiego zatwierdzi 22 marca.

Frankfurcka policja złożyła zawiadomienie do prokuratury o znieważeniu przez Protasiewicza funkcjonariuszy służb celnych. Rzecznik frankfurckiej policji Andre Sturmeit mówił, że polski polityk zachowywał się na lotnisku "nieodpowiednio". Rzecznik powiedział, że sprawa zostanie prawdopodobnie umorzona ze względu na stanowisko zajmowane przez Protasiewicza.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: Jacek Protasiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje