Reklama

Reklama

Jadwiga Emilewicz o możliwej dymisji premiera: To fake news

Uważam, że na pewno możliwa jest rekonstrukcja rządu, od pewnego czasu mówił o niej także i premier Mateusz Morawiecki, na ten temat będą dyskutować liderzy partii koalicyjnych - powiedziała w czwartek wicepremier Jadwiga Emilewicz. Zdementowała też pogłoski o planowanej dymisji premiera Morawieckiego.

Emilewicz była pytana w TVN24, czy teraz w obozie Zjednoczonej Prawicy dojdzie do "siłowania się" różnych grup, które będą chciały narzucić swój kurs.

Reklama

"Tak jak w każdej koalicji jest różnica zdań po wyborach. Jest czas na przesilenie, dyskusję o tym, czy będzie, jak będzie wyglądała rekonstrukcja rządu. To sprawia, że padają pewnie często zdania, które nie definiują polityki" - powiedziała Emilewicz.

Emilewicz o dymisji premiera: Fake News

Dopytywana była jaki jest pomysł na rekonstrukcję rządu, który powoduje wewnętrzne spory. "Zawsze słowo rekonstrukcja wzbudza dyskusję, jaka ona będzie. (...) Ja na ten temat nie rozmawiałam jeszcze ani z panem premierem, ani z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, na ten temat będą dyskutować liderzy partii koalicyjnych" - powiedziała wicepremier.

"Ja uważam, że na pewno jest możliwa rekonstrukcja, zresztą o niej tak naprawdę od pewnego czasu mówił także i premier Morawiecki, o tym, że pewnie trzeba dokonać przeglądu ministerstw, być może trzeba je odchudzić, by może trzeba zmniejszyć ich ilość - o tym też mówiliśmy, więc to będą racjonalne decyzje pod wyzwania na te najbliższe lata" - powiedziała Emilewicz.

Pogłoski o możliwej dymisji premiera określiła jako fake news.

Emilewicz była też pytany o opinię Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE dot. wyborów w Polsce. W stanowisku stwierdzono m.in., że "kandydaci byli w stanie swobodnie prowadzić swoje kampanie wyborcze w konkurencyjnej drugiej turze wyborów, jednakże wrogość, groźby wobec mediów, retoryka nietolerancji oraz przypadki nadużywania zasobów państwowych zakłóciły proces".

"Nie widzę podstaw do tego, żeby wybory unieważnić"

Emilewicz odpowiedziała, że wybory nie są kwestionowane. "Ja nie widzę podstaw do tego, żeby wybory unieważnić, została przygotowana ustawa ordynacyjna przegłosowana przez większość sejmową i w tych trudnych warunkach udało się przeprowadzić wybory" - powiedziała wicepremier.

Nie zgodziła się z zarzutami, że zaangażowanie rządu i premiera było ponadstandardowe. "Nie uważam, że przekroczyliśmy standardy, my się wszyscy rzeczywiście bardzo intensywnie zaangażowaliśmy w kampanię prezydenta (Dudy)" - powiedziała Emilewicz.

Zmiany wewnątrz Porozumienia?

Pytana, czy będzie ubiegać o stanowisko szefowej Porozumienia, odparła, że szefem tej formacji jest Jarosław Gowin. "Ja jestem politycznym wychowankiem Jarosława Gowina i jestem w tym miejscu, w którym jestem dlatego, że Jarosław Gowin wypromował mnie na to stanowisko i zaprosił mnie do współpracy, nie ma dzisiaj wyborów w Porozumieniu" - powiedziała Emilewicz.

Podkreśliła, że rola politycznego Brutusa "to nie jest zdecydowanie rola, w której siebie widzi". 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje