Reklama

Reklama

Jarosław Gowin wróci do rządu? Wicepremier Jadwiga Emilewicz mówi o planach

- W rozmowach koalicyjnych biorą udział tylko liderzy. Teraz są to głównie rozmowy programowe - powiedziała wicepremier, minister rozwoju Jadwigą Emilewicz w programie "Graffiti" w Polsat News. - Porozumienie ma dziś dwa resorty. Uważam, że to dobry podział w koalicji - oceniła.

- Nie miałam planów, by zostać szefową Porozumienia. Partia ma w swojej nazwie (imię i nazwisko - red.) Jarosława Gowina - zapewniła Emilewicz. - Nie mamy w tym roku wyborów szefa partii - dodała.

Reklama

Pytana o plany rekonstrukcji rządu, wicepremier wskazała, że "najbliższe trzy lata wychodzenia z kryzysu i wejścia na ścieżkę wzrostu będą bardzo trudne". - Do nich trzeba dostosować kształt rządu - podkreśliła.

- Ma być bardziej "fit", ma być mniejszy. Porozumienie też postulowało, że ministrów i wiceministrów mogłoby być mniej bez uszczerbku na jakości rządzenia - mówiła w Polsat News.

Piotr Witwicki pytał, czy zmiana liczby ministrów będzie miała wpływ na zmianę departamentów. - Szyld ministerstwa przykrywa kilka działów. Mamy 36 działów w ustawie, możemy je dowolnie łączyć. To nie spowoduje rozmnożenia administracji - wyjaśniła Emilewicz.

- W tej chwili koncentruje się na negocjacjach programowych (...) abyśmy się nawzajem nie zaskakiwali, jak miało to miejsce w poprzedniej kadencji - mówiła wicepremier, pytana czy Jarosław Gowin planuje wrócić do rządu.

- Porozumienie ma dziś dwa resorty. Uważam, że to dobry podział w koalicji. Zdaniem Jarosława Gowina to odzwierciedla siłę naszej partii - oceniła. 

"Husaria Solidarnej Polski"

Piotr Witwicki pytał Emilewicz "jak odnajduje się w konflikcie ideologicznym". - Być może po to jesteśmy w polityce, by o te sprawy światopoglądowe zabiegać. Często nie odnajduję się w sposobie prowadzenia tych dyskusji. O te rzeczy warto się jednak spierać, o tę kategorię dobra wspólnego, o tym jestem przekonana. Różnica między częścią moich kolegów ze Zjednoczonej Prawicy polega na tym, że te wojnę można prowadzić różną amunicją - dodała.

- Nasza husaria wygrywała wiele bitew, ale były też takie, w których została niestosownie użyta - mówiła Emilewicz. Prowadzący pytał, czy to "husaria" Solidarnej Polski została niestosownie użyta w tej ideologicznej wojnie.

- Ona nie prowadzi do celu, tej wojny w taki sposób nie wygramy - oceniła. - Ten rok skończymy tak, jak ostatnie półrocze: prawdopodobnie jako jedna z najlepiej radzących sobie gospodarek w Unii Europejskiej - powiedziała Jadwiga Emilewicz, odnosząc się do lepszych prognoz gospodarczych dla Polski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje