Reklama

Reklama

Kaczyński: Musimy zlikwidować dyskryminację polskich rolników w UE

- Naszym dążeniem i nadzieją jest to, żeby polskie miasto i polska wieś żyły na tym samym poziomie - mówił na konwencji regionalnej PiS w Kadzidle prezes partii Jarosław Kaczyński. Podkreślił też konieczność wsparcia lokalnych producentów żywności. "Chodzi także o szczególne wsparcie dla gospodarstw (...). Najmniej 100 złotych od jednego tucznika i 500 zł od jednej krowy, ale może być więcej" - powiedział prezes PiS.

W sobotę w południe w Kadzidle (woj. mazowieckie) odbyła się konwencja Prawa i Sprawiedliwości poświęcona mniejszym miejscowościom i polskiemu rolnictwu. Wzięli z niej udział m.in prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki i minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Reklama

"Polskie rolnictwo to ogromny potencjał, polskie rolnictwo to w szczególności zupełnie wyjątkowy w Europie potencjał odnoszący się do mniejszych i średnich gospodarstw, takich, które mogą produkować zdrową żywność w sposób naturalny, której dzisiejsza Polska i Europa potrzebuje" - podkreślił prezes PiS podczas konwencji.

Mówił, że PiS ma plan działań w Unii Europejskiej. Chodzi m.in. o zwiększenie udziału Polski w puli środków europejskich na rolnictwo. "Było 8 proc., wywalczymy to, że będzie więcej" - powiedział. Podkreślił, że to "nie jest żadna łaska, to jest absolutna konieczność", bo gdyby nie było unijnego wsparcia dla rolnictwa i wsi, to żywność byłaby dużo droższa.

"Musimy zlikwidować tę dyskryminację"

Kaczyński zapowiedział, że Polska będzie "twardo zabiegać" o to, by nasz kraj tym razem dostał najwięcej ze wszystkich państw w ramach "Programu rozwoju obszarów wiejskich" (PROW). Zauważył, że polscy rolnicy są w UE dyskryminowani, dostają mniej dopłat na hektar niż inni. "Musimy zlikwidować tę dyskryminację" - oświadczył. Zapowiedział też ubieganie się o to, by mniejsze i średnie gospodarstwa rolne miały dużo większy udział w unijnych środkach.

W podziale unijnych pieniędzy jest "pewna szczególna niesprawiedliwość". "Jeśli spojrzeć na całość, to 80 proc. przypada bardzo wielkim gospodarstwom rolnym, a tylko 20 proc. mniejszym i średnim" - wskazał Kaczyński.

Podkreślił też konieczność wsparcia lokalnych producentów żywności. "Chodzi także o szczególne wsparcie dla gospodarstw, które na tych samych zasadach, z własnych pasz, (...) z własnego chowu, produkują żywość, która jest sprzedawana lokalnie. Najmniej 100 złotych od jednego tucznika i 500 zł od jednej krowy, ale może być więcej" - powiedział prezes PiS.

"PiS nie dzieli Polaków"

"Prawo i Sprawiedliwość jest partią, która nie dzieli Polaków. Jest partią wszystkich Polaków. Ale jest też - i jest z tego dumna - partią polskiej wsi" - oświadczył szef PiS. Zaapelował o to, by polska wieś poszła głosować w nadchodzących majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. "W tym roku te wybory są szczególnie ważne. Idźcie i głosujcie na partię polskiej wsi. Nie na tę udawaną, tylko na tę prawdziwa. Na Prawo i Sprawiedliwość" - zaapelował Kaczyński.

Naszym dążeniem i nadzieją jest to, żeby polskie miasto i polska wieś żyły na tym samym poziomie, żeby różnice zostały ostatecznie zredukowane - mówił na konwencji regionalnej PiS w Kadzidle k. Ostrołęki prezes partii Jarosław Kaczyński.

Premier o "najwyższych transferach z UE"

Premier Morawiecki zaznaczył, że Polska jest wśród tych państw UE, które mają "najwyższe łączne transfery na wieś, dla rolników". Jego zdaniem "to trzeba utrzymać i rozwijać".

Zapewnił, też że obóz rządzący będzie zabiegał o większe unijne środki dla polskiej wsi. Ale żeby to robić, w Polsce musi rządzić "partia polskiej wsi, ktoś, kto dba o polską wieś, musi być dobry gospodarz polskiej wsi. Musi być Prawo i Sprawiedliwość" - podkreślił szef rządu.

Zwrócił też uwagę na rosnący eksport polskiej żywności, odwrócenie kryzysowej sytuacji na rynku wołowiny w związku z nielegalnym ubojem bydła. Mówił także o konieczności przejmowania sterów w rolnictwie przez młode pokolenie. "Stąd regulacja, że gdy młody rolnik do 40. roku życia przejmuje gospodarstwo, to dostanie od państwa 150 tys. bezzwrotnej pomocy, z czego 70 proc. na maszyny, na obiekty budowlane, a więc bardzo konkretna pomoc" - mówił premier.

"Chciałbym poprosić wszystkich rolników, mieszkańców wsi, żeby poszli na te wybory, bo od tych wyborów zależą kolejne wybory i nasza dalsza przyszłość" - mówił Morawiecki.

Minister obiecuje zmiany

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zadeklarował, że w ciągu pięciu, najpóźniej sześciu tygodni, wszystkie należności wobec rolników i przetwórców zostaną uregulowane i zapłacone. Poinformował ponadto, że w przyszłym tygodniu podpisze rozporządzenie dotyczące znakowania ziemniaków.

"Jeszcze w tym roku wprowadzimy rozwiązania, na które rolnicy czekają od wielu lat - duże ułatwienia w prowadzeniu małych rolniczych ubojni dla zwierząt. To jest w wielu krajach europejskich i będzie też w Polsce" - zapowiedział szef resortu rolnictwa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje