Reklama

Reklama

Kaczyński o Gronkiewicz-Waltz: To jest oczywiste, że powinna się stawić

- Jest oczywiste, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna się stawić przed komisją weryfikacyjną; to jest organ przewidziany przez ustawę i akceptowany przez społeczeństwo - powiedział w poniedziałek wieczorem prezes PiS Jarosław Kaczyński.

W poniedziałek odbyło się trzecie z serii czterech spotkań prezesa PiS z posłami partii z poszczególnych regionów. Tym razem Kaczyński spotkał się posłami z Podlasia, Mazowsza i województwa lubelskiego.

Reklama

Po spotkaniu prezes PiS był pytany przez dziennikarzy o wypowiedzi polityków PO wskazujące, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna stanąć przed komisją weryfikacyjną ds reprywatyzacji w stolicy.

"To jest oczywiste, że powinna się stawić. To jest organ przewidziany przez ustawę, akceptowany przez społeczeństwo i robiący dla niego bardzo dużo dobrego, dla zwykłych ludzi i sprawiedliwości w Polsce. Z związku z tym powinna się stawić. Czemu tego nie robi? Pewnie po prostu obawia się odpowiedzialności za mówienie nieprawdy" - powiedział Kaczyński.

Na uwagę, że politycy PO argumentują, że Gronkiewicz-Waltz powinna się stawić przed komisją po to, by dać odpór nieprawdziwym tezom formułowanym przez komisję i jej szefa Patryka Jakiego, Kaczyński ocenił, że "to jest ich punkt widzenia, bardzo specyficzny".

"Ja sądzę, że w sensie szerszym, moralnym - nie prawnym, bo tu się nie mogę wypowiadać - to odpowiedzialność za to, co działo się w Warszawie, spoczywa na całej partii, a więc także i na tych, którzy dziś mówią, to co mówią" - powiedział prezes PiS.

Gronkiewicz-Waltz konsekwentnie odmawia udziału w posiedzeniach komisji weryfikacyjnej, uzasadniając, że komisja jest niekonstytucyjna. W ubiegły czwartek Naczelny Sąd Administracyjny oddalił wnioski prezydent w sprawie sporu kompetencyjnego, między prezydentem stolicy i komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji w Warszawie. NSA uznał, że kompetencje obu organów są w istocie zbliżone, chociaż nie są tożsame.

Po tej decyzji NSA także część polityków PO mówiła, że prezydent Warszawy powinna rozważyć swą obecność na posiedzeniach komisji. Według szefa klubu parlamentarnego PO Sławomira Neumanna Gronkiewicz-Waltz powinna stawić się przed komisją, bo - jak mówił - "wtedy może bronić się i podważać absurdalne teorie, pomówienia i kalumnie, wygłaszane przez przewodniczącego komisji". "Ta sprawa jest warta tego, żeby tam stanąć i zmiażdżyć Patryka Jakiego argumentami i prawdą" - ocenił w poniedziałek Neumann.

Dotychczas komisja weryfikacyjna nałożyła na Gronkiewicz-Waltz łącznie 37 tys. zł grzywien za niestawiennictwo przed komisją. We wrześniu komisja oddaliła wnioski Gronkiewicz-Waltz o uchylenie części z tych grzywien. Prezydent Warszawy odwołuje się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

15 września Urząd Skarbowy zajął na prywatnym rachunku bankowym Gronkiewicz-Waltz ponad 12 tys. zł; chodzi o grzywny - wraz z odsetkami - jakie nałożyła na nią komisja za niestawiennictwo na czterech rozprawach dotyczących nieruchomości Twarda 8 i 10, Chmielna 70 i Sienna 29.

Autor: Wiktoria Nicałek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne