Reklama

Reklama

Kandydaci Koalicji Europejskiej: Musimy wygrać wybory do PE

- Jeżeli chcemy zagwarantować bezpieczeństwo i przyszłość dla następnych pokoleń, musimy wygrać wybory do Parlamentu Europejskiego - mówił podczas sobotniej konwencji Koalicji Europejskiej europoseł PSL Jarosław Kalinowski, "jedynka" na Mazowszu w wyborach do PE.

Po wystąpieniach szefów partii tworzących Koalicję Europejską PO, PSL, Nowoczesnej, SLD i Zielonych, głos zabrali politycy, którzy kandydują z pierwszych miejsc na listach do PE.

Reklama

"Jedynka" w Warszawie, b. premier i b. marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz przekonywał, że wybory europejskie to jest moment, w którym ludzie kierujący się wyobraźnią i poczuciem odpowiedzialności powinni się jednoczyć i wspólnie działać. Waży się bowiem, jak mówił, przyszłość integracji europejskiej. Albo ją uchronimy, dodał, albo wygrają siły, które chcą powrotu do przeszłości - oświadczył. W UE są bowiem obecnie również wrogowie wewnętrzni, którzy chcą Unię rozbić od wewnątrz - dodał Cimoszewicz. Tymczasem, jak mówił, dziś "Europie potrzeba większej solidarności, bezpieczeństwa, adaptowania się do nowych wyzwań międzynarodowych". "Naszym najważniejszym zadaniem jest wyjaśnić naszym obywatelom, jaka jest stawka w wyborach maju, a następnie w październiku" - mówił Cimoszewicz. "Weźmy się do roboty i zróbmy to" - apelował.

"Koncepcja premiera Kaczyńskiego jest bardzo groźna"

Kandydująca z Wielkopolski była premier Ewa Kopacz zwracała uwagę, że na Koalicję Europejską powinny stawiać kobiety, bo "Koalicja Europejska to także koalicja polskich kobiet, nowoczesnych patriotek". "Europa to ona (kobieta) i Wielkopolska to też ona" - zaznaczyła. Były lider PSL, europoseł Jarosław Kalinowski, "jedynka" na Mazowszu, przypomniał, że to lider PSL i ówczesny premier Waldemar Pawlak składał wniosek o członkostwo Polski w UE, a on sam jako wicepremier negocjował akcesję Polski w Kopenhadze. Według niego, dziś można powiedzieć, że ostatnie 15 lat członkostwa Polski w UE "to jeden z najlepszych, a może najlepszy okres w historii Polski". "UE jest dla nas strefą bezpieczeństwa i rozwoju. Rozwój widać w każdym mieście i wsi" - zauważył Kalinowski. Przypomniał, że niegdyś Jarosław Kaczyński jako premier "pojechał do Brukseli i zaproponował likwidację dopłat bezpośrednich". "Ta koncepcja premiera Kaczyńskiego niestety jest bardzo groźna" - zaznaczył polityk PSL. Zdaniem Kalinowskiego dziś "szaleństwo obecnej władzy wyprowadzania Polski z Unii trzeba natychmiast zatrzymać". "Jeżeli chcemy zagwarantować bezpieczeństwo, przyszłość dla następnych pokoleń, musimy wygrać te wybory" - apelował.

Jak może stać na wspólnym podium z komunistami?

Kandydujący w Kujawsko-Pomorskiem były szef MSZ i były marszałek Sejmu Radosław Sikorski relacjonował jedno ze swoich spotkań wyborczych, podczas którego "pan Przemek" spytał go, jak on, weteran z Afganistanu i twórca "strefy zdekomunizowanej" może stać na wspólnym podium z Leszkiem Millerem czy Włodzimierzem Cimoszewiczem.

"Panie Przemku, ostatecznym zwycięstwem nad komunizmem jest wpływowe polskie członkostwo w Unii Europejskiej. Ja panu gwarantuję, że Cimoszewicz, który nas do Unii wprowadzał, z Unii nas nie wyprowadzi. A czy ma pan pewność, że Jarosław Kaczyński, przez głupotę czy zacietrzewienie, nas z niej nie wyprowadzi?" - relacjonował Sikorski swoją odpowiedź.

"Niemiła niespodzianka dla PiS"

Były premier Marek Belka ("jedynka" listy w Łódzkiem) ocenił, że powstanie Koalicji Europejskiej musiało być "bardzo niemiłą niespodzianką dla Prawa i Sprawiedliwości". Przypomniał, że wariant szerokiej współpracy między lewicą a PO i Nowoczesną został już wypróbowany w zeszłorocznych wyborach samorządowych. "Wówczas w wyborach do rady miasta Łodzi zwyciężyliśmy z PiS 4:1. Sądzę, że nawet Tomkowi Frankowskiemu nieczęsto zdarzało się tak wygrywać" - podkreślił Belka.

Jak dodał, wyborcy Koalicji oczekują, iż jej przyszli europosłowie będą "twardo, ale kompetentnie" bronić interesów Polski w PE, szukając tam sojuszników, a nie pozostawać "na przysłowiowej oślej ławce", na co - według niego - skazani są deputowani PiS. "Nasi wyborcy oczekują, że będziemy walczyć z egoizmami, z nacjonalizmami w Europie, wreszcie oczekują, że będziemy walczyć o praworządność w Polsce i w całej Europie. Przede wszystkim oczekują jednak, że w tych majowych wyborach wygramy i będą one wspaniałą zapowiedzią przed wyborami jesiennymi" - mówił Belka.

Lewandowski: Dość tego wstydu

Były komisarz UE ds. budżetu, europoseł PO Janusz Lewandowski powiedział, że kandydaci koalicji jadą w Polskę "z dobrą nowiną". "W roku 2019 przestaniemy się wstydzić za rządzących Polską. Dość tego wstydu" - powiedział. Dodał, iż "czarę goryczy" przelała u niego premier Rumunii Viorica Dancila, gdy "oburzyła się na porównanie jej kraju do Polski Kaczyńskiego". "My, partner Berlina i Paryża w Trójkącie Weimarskim, jesteśmy w tej chwili wstydliwym odniesieniem dla Rumunów. Tak nas zadołowali" - stwierdził Lewandowski.

Obiecał, że Polska wróci "jako powód do dumy dla Polek i Polaków", do konkurowania w Europie "sukcesami, a nie wygłupami".

"Są tacy, których moje nazwisko uwiera"

Europosłanka PO Róża Thun przypomniała, że jej pełne nazwisko brzmi: Róża Maria Barbara Gräfin von Thun und Hohenstein. "Są tacy, których to nazwisko niezwykle uwiera; twierdzą, że nie jestem prawdziwą Polką, prawdziwą katoliczką, wieszają mnie, nas, na szubienicach. Pozostawiam to sądom. Osobiście (im) mogę wybaczyć, bo może nie wiedzą co czynią, ale sobie nie wybaczę, jeśli nie zrobimy wszystkiego, żeby z nimi i im podobnymi wygrać w tej chwili wybory do Parlamentu Europejskiego" - powiedziała europosłanka.

Thun wezwała swą kontrkandydatkę w okręgu małopolsko-świętokrzyskim, "jedynkę" listy PiS, wicepremier Beatę Szydło do debaty przedwyborczej na temat Europy.

Wiceprezes PSL, "jedynka" listy Koalicji na Lubelszczyźnie Krzysztof Hetman wyraził pogląd, że żaden komitet wyborczy nie ma tak doświadczonych kandydatów do PE jak Koalicja Europejska. Dodał, iż wierzy, że po majowych eurowyborach i jesiennych parlamentarnych obecna opozycja odbuduje "silne i godne miejsce Polski w Unii Europejskiej". "Wierzę, że Polki i Polacy wybiorą posłów, którzy odbudują bardzo szybko, na drugi dzień to, co PiS zniszczy w ciągu kilku ostatnich lat. I dokonamy tego" - obiecał europoseł Stronnictwa.

Ochojska: Myślę, że o PiS-ie już nie warto mówić

Twórczyni Polskiej Akcji Humanitarnej ("jedynka" listy w okręgu dolnośląsko-opolskim) Janina Ochojska zwróciła uwagę, że podczas sobotniej konwencji dużo mówiło się o PiS. "Ale ja myślę, że o PiS-ie już nie warto mówić. Mamy wspaniałą deklaracje programową i skupmy się na niej" - dodała. Podkreśliła, że szczególnie ważne są dla niej takie wartości zawarte w deklaracji, jak demokracja, praworządność i solidarność.

Były piłkarz Tomasz Frankowski ("jedynka" listy na Podlasiu oraz Warmii i Mazurach) podkreślił, że kandydaci Koalicji Europejskiej to "najlepsza reprezentacja Polski na wielki mecz o nasze miejsce w Europie". "Jestem przekonany, że 26 maja go wygramy" - dodał.
PiS kontra PO. Zobacz, kto zmierzy się w województwach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy