Kardynał Franciszek Macharski nie żyje: "Był zawsze uśmiechnięty, nie był ponurakiem"

Odeszła jedna z największych postaci Krakowa, wspaniały człowiek z wielką charyzmą, arystokrata – powiedział przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie Tadeusz Jakubowicz na wieść o śmierci kard. Franciszka Macharskiego.

Jak podkreślił w rozmowie z PAP, kard. Macharski był prekursorem dialogu chrześcijańsko-żydowskiego w Krakowie. "Pamiętam pierwszy dzień Dnia Judaizmu, który odbył się w kościele franciszkanów, kiedy tam wszedłem to zdjąłem nakrycie głowy a kardynał od razu zwraca mi uwagę: +Dlaczego ściągnąłeś nakrycie głowy+. Odpowiedziałem: +Ja szanuję to miejsce+. Nigdy nie zapomnę jego odpowiedzi: +Ja nie będę musiał ściągać swojego nakrycia głowy w synagodze, bo cały czas je noszę+ i wskazał na piuskę" - opowiedział Jakubowicz.

"Był zawsze uśmiechnięty, nigdy nie był ponurakiem" - dodał.

Według przewodniczącego gminy żydowskiej kard. Macharski był wielkim przyjacielem Żydów. "Mogliśmy zawsze w trudnych chwilach na niego liczyć. Bardzo nas dotknęło jego odejście" - podkreślił i przypomniał, że po wypadku kardynała pobożni Żydzi modlili się w jednej z krakowskich synagog na nabożeństwie mu poświęconym.

"To tak jakbym stracił kogoś bardzo bliskiego, wydaje się, że traktowaliśmy się jako dwóch przyjaciół, dziś będzie dla mnie smutny i trudny dzień" - zaznaczył Jakubowicz.

Kard. Franciszek Macharski, były metropolita krakowski, zmarł we wtorek w krakowskim szpitalu. Miał 89 lat.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: kardynał Franciszek Macharski

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje