Reklama

Reklama

Katarzyna Kobylarczyk, autorka książki "Strup", laureatką Nagrody im. R. Kapuścińskiego

80 lat po zakończeniu wojny domowej w Hiszpanii nadal odkrywane są nowe groby ofiar, Hiszpania to kraj, któremu nie udało się zapomnieć o swoich upiorach - pisze Katarzyna Kobylarczyk w książce "Strup", za którą otrzymała Nagrodę im Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki.

Wręczenie nagrody odbyło się w środę w Warszawie. Przewodniczący jury, Piotr Mitzner, napisał w laudacji między innymi: "Książka Katarzyny Kobylarczyk jest dla nas, ale nie o nas. Analogie do polskich rozliczeń z historią i polskich ekshumacji nie są najważniejsze. Więcej możemy z niej skorzystać, jeśli przyjmiemy, że mówi nam ona o Innych, czy są to Hiszpanie, Chilijczycy czy Rosjanie, którzy borykają się ze swoją pamięcią historyczną - wbrew polityce historycznej. Jeśli dzięki takiej książce jak ta lepiej zrozumiemy Innych, lepiej też zrozumiemy samych siebie".

Reklama

"Osiemdziesiąt lat po zakończeniu wojny domowej Hiszpania wciąż nie wie, co zrobić z ciałami ofiar. Musiało minąć ćwierć wieku od śmierci generała Francisco Franco, by rodziny odważyły się szukać swoich zamordowanych bliskich. Szukają ich nadal: w przydrożnych rowach, zasypanych studniach, na polach, w płytkich zbiorowych grobach. W ciągu ostatnich kilkunastu lat hiszpańskie organizacje pozarządowe otwarły siedemset czterdzieści anonimowych mogił. Ekshumowały ponad dziewięć tysięcy ciał cywilów zamordowanych przez nacjonalistów. Nikt tak naprawdę nie wie, ile jeszcze jest takich grobów. Są we wszystkich regionach kraju, kości leżą w nich do dziś. Strup to opowieść o kraju, który w imię przyszłości miał zapomnieć o swoich upiorach, ale mu się to nie udało" - pisze o książce wydawnictwo Czarne, które ją opublikowało.

Jury nagrodziło książkę Kobylarczyk jako "uniwersalną opowieść o determinacji w poszukiwaniu prawdy i leczeniu zbiorowej pamięci". - " 'Strup' to fascynująca lektura, gdzie koszmar przeplata się z groteską, a rzeczywistość odsłania swój metaforyczny wymiar. Dowód na to, że posługując się wyłącznie faktami, można tworzyć literaturę piękną" - napisano w uzasadnieniu werdyktu jury.

Autorka najlepszego reportażu literackiego roku otrzyma nagrodę w wysokości 100 tys. zł. Ze względu na wyrównany poziom tłumaczeń w tym roku jury nie przyznało nagrody za najlepszy przekład (w wysokości 20 tys. zł). Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki została ustanowiona i jest ufundowana przez Miasto Stołeczne Warszawę. Współorganizatorem jest "Gazeta Wyborcza", partnerem fundacja Herodot, patronką honorową Alicja Kapuścińska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy