Katastrofa myśliwca MIG-29 pod Pasłękiem

W nocy z czwartku na piątek we wsi Sakówko koło Pasłęka (woj. warmińsko-mazurskie) rozbił się wojskowy myśliwiec MIG-29. Pilot nie żyje. "Do czasu wyjaśnienia przyczyn katastrofy MiG-29 zostały wstrzymane loty przy użyciu tego typu statku powietrznego" - poinformował na konferencji prasowej szef MON Mariusz Błaszczak.

Samolot rozbił się o godz. 1.57 w czasie lotów nocnych. Maszyna uderzyła w ziemię i zapaliła się. Lokalne media podawały, że chwilę po uderzeniu w ziemię zaobserwowano duże płomienie i chmury dymu. 

Reklama

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że pilot zdążył się katapultować, ale nie przeżył. Został znaleziony martwy w odległości 200 metrów od rozbitego samolotu. 

"Pilot katapultował się w okolicach miejscowości Saków (18 km od Malborka). Wrak samolotu odnaleziono ok. pół km od zabudowań. Po 2.30 lekarz pogotowia potwierdził zgon pilota" - czytamy w komunikacie ministerstwa.

Pilot zgłaszał problemy techniczne

Jak dowiedzieli się dziennikarze śledczy RMF FM, 33-letni porucznik zgłaszał problemy techniczne, nie mógł zapanować nad samolotem. 

Od dowództwa dostał wyraźne polecenie, aby się katapultować. Próbował jeszcze wyprowadzić maszynę, ale mu się nie udało - informuje RMF FM.

Ponad 800 wylatanych godzin

"Tragicznie zmarły pilot posiadał ponad 800 godzin wylatanych w powietrzu w tym ponad 500 godzin na MiG-29, na których pełnił dyżury bojowe. Wielokrotnie brał udział w krajowych i międzynarodowych ćwiczeniach" - poinformował MON.

Rodzina zmarłego pilota została objęta opieką psychologiczną.

Żandarmeria Wojskowa zablokowała teren

Na miejscu pracują służby ratownicze, policjanci i prokurator. 

Rzecznik elbląskiej policji Jakub Sawicki poinformował, że droga w miejscowości Sakówko jest zablokowana przez Żandarmerię Wojskową. "Żandarmeria całkowicie obsługuje to zdarzenie. Z informacji wynika, że nie ma utrudnień w ruchu na drodze S7 (droga krajowa Gdańsk-Warszawa, obwodnica Pasłęka)" - podała policja.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Okoliczności wypadku bada Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.  

Samolot należał do 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku.

Wstrzymane loty MIG-29

"Życie stracił doświadczony pilot, żołnierz Wojska Polskiego" - powiedział na konferencji prasowej Mariusz Błaszczak. "Komisja ds. badania wypadków lotniczych rozpoczęła pracę, eksperci udali się na miejsce zdarzenia, miejsce zostało zabezpieczone przez Żandarmerię Wojskową" - mówił.  

Błaszczak poinformował, że do czasu wyjaśnienia przyczyn katastrofy wstrzymano loty przy użyciu tego typu maszyn. 

"Trudno w tej chwili mówić o konkretnych przyczynach wypadku samolotu MiG-29" - powiedział na konferencji dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych gen. Jarosław Mika. 

"Do katastrofy MiG-29 doszło w wyniku lotów dzienno-nocnych szkolnych, w trakcie wykonywania zadania polegającego na przechwyceniu dwóch samolotów" - poinformował płk. Maciej Trelka, szef zarządu Działań Lotniczych Inspektoratu Sił Powietrznych.

Sprawę bada prokuratura

Czynności w sprawie katastrofy prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie Wydział do Spraw Wojskowych. 

"Prokuratorzy podejmują czynności zmierzające do wszechstronnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności i przyczyn katastrofy samolotu MiG-29" - oświadczyła Prokuratura Krajowa w komunikacie.

"Prokuratorzy osobiście zabezpieczają wszystkie ślady i dowody, w celu dokładnego i wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia, między innymi przeprowadzane są oględziny" - podkreśliła prokuratura.

W późniejszym terminie - jak wynika z informacji PK - w Zakładzie Medycyny Sądowej prokurator z udziałem biegłego lekarza przeprowadzą sekcję zwłok zmarłego pilota.

Prokuratura poinformowała, że czynności na miejscu zdarzenia prowadzone są przez dwóch prokuratorów z Działu do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe w Olsztynie. W piątek na miejscu ma pracować jeszcze trzech prokuratorów z Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Postępowanie zostało objęte nadzorem Departamentu do Spraw Wojskowych Prokuratury Krajowej.

Według informacji RMF FM, zabezpieczono już nagrania z wieży kontroli lotów. Pobrano także próbki paliwa.

Kondolencje od ministra, premiera i prezydenta

"W nocy rozbił się samolot z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego. Zginął pilot" - napisał minister obrony Mariusz Błaszczak na Twitterze. "Wyrazy współczucia dla bliskich zmarłego" - dodał. Podkreślił, że rodzina pilota "została objęta wsparciem ze strony państwa".

"Wyrazy współczucia dla bliskich zmarłego pilota z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego. Jego rodzina została objęta stosowną opieką. Cześć Jego Pamięci" - napisał premier Mateusz Morawiecki.

'W nocy rozbił się MiG-29 z 22. Bazy w Malborku, gdzie lata świetna ekipa; niestety zginął jeden z pilotów. Ogromny żal i wielka strata; wszyscy jesteśmy teraz z nimi" - to z kolei wpis prezydenta Andrzeja Dudy.

Mieszkańcy Pasłęka o katastrofie

Mieszkaniec Pasłęka powiedział lokalnym mediom, że nocne loty zaczęły się w czwartek około godz. 20. "Po północy słyszałem huk, ale nie skojarzyłem tego z tym, że rozbił się myśliwiec. Według mnie to on był w trakcie przygotowania do lądowania" - relacjonował mężczyzna.

Mieszkanka pobliskiej miejscowości wspomniała, że obserwuje ćwiczenia samolotów co czwartek. "Obserwuję je i oglądam i wiem jak to wygląda. Odgłos tego samolotu przed uderzeniem w ziemię był inny niż zazwyczaj. Wiedziałam, że coś z nim jest nie tak" - mówiła.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje