Kempa: Rząd jest wykonawcą woli parlamentu

Rząd wykonuje to, co uchwali parlament - tak szefowa KPRM Beata Kempa odpowiedziała na pytanie PO, dlaczego projekt zmian w służbie cywilnej został złożony jako propozycja poselska klubu PiS, a nie wziął odpowiedzialności za tę nowelizację rząd i premier Beata Szydło jako zwierzchniczka SC.

W czwartek w Sejmie ma odbyć się pierwsze czytanie złożonego we wtorek przez PiS projektu zmian w ustawie o służbie cywilnej. Zakłada on m.in. zniesienie Rady Służby Cywilnej, możliwość powołania na szefa służby cywilnej osoby, która nie jest urzędnikiem SC, obsadzanie wyższych stanowisk w służbie cywilnej, np. dyrektora generalnego urzędu, w drodze powołania.

Reklama

Poseł PO Paweł Wilczyński skierował w środę w Sejmie pytanie do premier Beaty Szydło, dlaczego projekt został przedłożony przez posłów PiS, a nie przez rząd, skoro z art. 153 konstytucji wynika, że to premier jest zwierzchnikiem korpusu służby cywilnej.

- Dlaczego to nie premier bierze na siebie odium skutków tych drastycznych zmian? Dlaczego pani premier nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za zawłaszczanie służby cywilnej w Polsce?" - mówił poseł PO.

- Pani premier, służba cywilna to pani dominium -  mówił Wilczyński pod adresem szefowej rządu.

"Znamy nasze obowiązki"

W odpowiedzi Kempa powiedziała, że zgodnie z przyjętym harmonogramem i trybem prac rząd nie opracowuje koncepcji zmian w ustawie o służbie cywilnej.

- Pragnę pana zapewnić, iż znamy nasze obowiązki wynikające z konstytucji i wydanych na podstawie tej konstytucji stosownych ustaw dotyczących zwierzchnictwa nad korpusem służby cywilnej, ale znamy też inną konstytucyjną zasadę trójpodziału władzy - odpowiedziała szefowa kancelarii premiera. Podkreśliła, że jeżeli władza ustawodawcza nałoży na prezesa Rady Ministrów inne obowiązki w zakresie służby cywilnej, to ta wola zostanie wykonana.

- Biorąc pod uwagę interpretację konstytucji jako całości, hierarchię źródeł prawa w tym zakresie my jesteśmy władzą wykonawczą i wykonujemy to, co państwo uchwalicie - zwróciła się do posłów Kempa.

Profesjonalizacja kadr służby cywilnej

Wilczyński dopytywał, czy rząd akceptuje projekt poselski, który - jak wymieniał - "pod pozorem otwartości w prowadzeniu otwartego i konkurencyjnego naboru likwiduje ów nabór dla wyższych urzędników służby cywilnej, znosi Radę Służby Cywilnej, tworzy możliwość wymiany szefa Służby Cywilnej ot tak, wygasza stosunek pracy wszystkich wyższych urzędników w państwie, czyli ucina głowę korpusowi służby cywilnej, eliminuje kryteria doświadczenia przy obsadzaniu stanowisk tych urzędników".

Pytał, jak te propozycje mają się do art. 153 konstytucji, który mówi o tym, że celem korpusu służby cywilnej jest zapewnienie zawodowego, rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań państwa.

Kempa w odpowiedzi podkreśliła, że rząd jest za profesjonalizacją kadr służby cywilnej. Według niej wskaźnik mianowań - czyli, jak mówiła, możliwości dopuszczenia do wyższego stopnia awansu zawodowego w korpusie służby cywilnej po przejściu drogi kwalifikacyjnej - w latach od 2005 do 2007 - za poprzednich rządów PiS - był znacznie wyższy niż w ostatnich latach. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy