Reklama

Reklama

Kidawa-Błońska: Premier Morawiecki będzie następcą Kaczyńskiego

Bardzo wyraźnie jest pokazane, że premier Mateusz Morawiecki będzie twarzą, następcą prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego - oceniła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), odnosząc się do niedzielnej konwencji PiS. Premier nie powiedział nic, co by mnie zaskoczyło - dodała.

Kidawa-Błońska pytana w radiowej Trójce o ocenę niedzielnej konwencji PiS przyznała, że "była pełna sala, była próba pokazania wielkich emocji".

"Zaskoczyło mnie trochę wystąpienie prezesa Kaczyńskiego, bo było takie bardziej wycofane, tak jak by pan prezes Kaczyński chciał zasypać te wszystkie rzeczy, o których się mówi, bo tutaj się mówi o potrzebie uczciwości, o skromności. Mówił, a nic się nie dzieje, bo jednak nie ma dnia, żeby media nie donosiły o kolejnych przykładach czy nepotyzmu, czy nadużyć" - powiedziała. "Miałam takie wrażenie, że słowa pana prezesa - bardzo ważne dla Prawa i Sprawiedliwości - nie do końca przekładają się na działanie" - podkreśliła wicemarszałek.

Reklama

Według niej "ciekawsze" było to, że "rzeczywiście bardzo wyraźnie jest pokazane, że Mateusz Morawiecki będzie tą twarzą, tym następcą Jarosława Kaczyńskiego". "Jest tutaj lansowany, widać że wszystko jest jemu podporządkowane" - zauważyła Kidawa-Błońska.

"Jeszcze kilka dni temu pani (rzeczniczka PiS) Beata Mazurek mówiła, że twarzą kampanii samorządowej będzie prezes Kaczyński. A tutaj wiemy, że do przysłowiowego busa wsiadł premier Morawiecki i on będzie jeździł po Polsce" - podkreśliła.

"To już się dzieje"

Pytana o ocenę pakietu propozycji obietnic, które zgłosił w niedzielę premier Morawiecki wicemarszałek oceniła, że jeżeli mówimy o "ciepłym domu", to nie tylko o atmosferze w domu, ciepłym-miłym domu, "bo na to ani pan premier, ani samorząd nie ma wpływu" - zaznaczyła. "To Polacy decydują jakie są ich domy" - podkreśliła.

Odnosząc się do propozycji termomodernizacji i walki ze smogiem oceniła, że "to wszystko tak naprawdę się dzieje". "W tej chwili, większość samorządów ma środki na to, żeby te domy były lepiej ogrzewane i termoizolowane. To już się dzieje i to się dzieje już od wielu lat. To nie jest tak, że można wyjść na mównicę i powiedzieć: "będziemy robić to, to i to natychmiast", bo wiadomo, że to są procesy, które trwają" - powiedziała Kidawa-Błońska.

Zwróciła też uwagę na problem śmieci. "Pan premier dużo mówił o śmieciach, że będą tańsze śmieci - to się już dzieje, bo ci obywatele, którzy segregują śmieci płacą mniejsze rachunki" - zauważyła wicemarszałek. "Nic takiego, co by mnie zaskoczyło (premier) nie powiedział, bo to są rzeczy, które trzeba robić" - podkreśliła.

Pięć propozycji PiS na wybory samorządowe

Obniżka rachunków za ciepło, energię i utylizację odpadów, odbudowa połączeń autobusowych, upowszechnienie dostępu do szybkiego internetu, dwukrotne zwiększenie nakładów dla domów seniora i 500 mln zł na place zabaw, ośrodki sportowe czy siłownie plenerowe - to cele pięciu propozycji PiS na wybory samorządowe przedstawionych w niedzielę na konwencji PiS przez premiera Mateusza Morawieckiego.

Pięć propozycji dla samorządów idzie w ślad za tzw. piątką Morawieckiego, czyli pięcioma projektami rządowymi zapowiedzianymi przez szefa rządu na konwencji PiS w kwietniu. Szef rządu obiecał wówczas wprowadzenie mniejszego ZUS dla małych firm, obniżenie CIT dla małych i średnich firm do 9 proc., wyprawkę w wysokości 300 zł dla uczniów, 23 mld zł na program dla seniorów Dostępność+, przeznaczenie 5 mld zł na stworzenie nowego funduszu dróg lokalnych.


Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL